Duch w maszynie. Czy transhumanizm będzie dostępny tylko dla bogaczy?

autor: Jakub Styczyński12.09.2020, 18:00
technologia, sztuczna inteligencja, roboty

Neuralink ma pozwolić na leczenie schorzeń neurologicznych, np. choroby Parkinsona, depresji czy zespołu stresu pourazowego. Zaś osobom zdrowym zapewnić „telepatyczną” obsługę maszyn lub widzenie w podczerwieni i ultrafiolecie.źródło: ShutterStock

Elon Musk pokazał prototyp implantu, który ma połączyć ludzki mózg z komputerem. Ale czy transhumanizm będzie dostępny tylko dla bogaczy?

T o jak Fitbit (opaska monitorująca aktywność fizyczną – przyp. red.) z maleńkimi kabelkami – tak opisał najnowszy produkt Elon Musk. Neuralink, wciąż będący prototypem, to zasilane baterią urządzenie przypominające maleńki krążek, które ma być montowane w ludzkiej czaszce w celu odczytywania aktywności mózgu – ma to robić za pomocą 1024 elektrod i za pośrednictwem Bluetooth łączyć się z komputerem. Po co? To zależy od kreatywności programistów i dostawców usług.

Neuralink może znaleźć zastosowanie w medycynie jako by-pass: dzięki niemu możliwe stałoby się omijanie uszkodzonych połączeń nerwowych. A więc np. sparaliżowani mogliby samymi myślami sterować egzoszkieletami, a niewidomi odzyskać wzrok – ich oczami byłyby kamery. Neuralink ma pozwolić na leczenie schorzeń neurologicznych, np. choroby Parkinsona, depresji czy zespołu stresu pourazowego. Zaś osobom zdrowym zapewnić „telepatyczną” obsługę maszyn lub widzenie w podczerwieni i ultrafiolecie. Oraz – choć to bardziej odległy plan – transfer ludzkiej jaźni do systemów komputerowych, chmury obliczeniowej bądź awatarów-androidów. Zresztą na każde pytanie o potencjalne możliwości Neuralinku, Musk odpowiadał: „Tak, to możliwe”.

Demonstracja urządzenia (pokazano świnię z wszczepionym implantem, dzięki komputerowi można było obejrzeć i usłyszeć aktywność jej mózgu) rozpaliła wyobraźnię osób zafascynowanych technologiami. Choć na razie neurobiolodzy pozostali sceptyczni, to amerykańska FDA, federalna Agencja Żywności i Leków, uznała Neuralink za przełomową terapię, co może przyspieszyć kliniczne testy na ludziach.


Pozostało 89% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ

Polecane

Reklama

Komentarze (4)

  • qwe(2020-09-13 08:10) Zgłoś naruszenie 40

    Bardziej "Matrix" lub raczej "Tańce na śniegu" Siergieja Łukanienki, albo "Johny Mnemonic". Gniazdko w głowie to nie jest możliwość, tylko tragedia. Do tego bezprzewodowe oznacza nowe niewolnictwo (por. "Mesjasz Diuny" Franka Herberta, gdzie posiadanie implantu mogło oznaczać koniec wolności). Wyobraźmy sobie ofertę pracy - "ma interface mózgowy marki x w wersji 1.2", albo zwolnienia grupowe pracowników ze starym gniazdem-bo nie pasuje do nowej maszyny, albo umowę o "udostępnienie części mózgu na przechowywanie danych" czy " o podłączenie człowieka do chmury obliczeniowej na czas określony" i konsekwencje zdrowotne takiego wynajęcia własnego ciała "locatio conductio cerebri". Po co budować komputery, skoro wystarczy człowieka zamknąć w puszce i podłączyć jego mózg do sieci. Dla wielu ludzi będzie to jedyne możliwe źródło dochodu. Popatrzmy jakie to okrutne - w nocy będziemy wykorzystywać jego mózg do obliczeń w chmurze, a w dzień wykorzystamy jego ciało do jakiejś prostej pracy fizycznej. By się nie buntował, czasami wgramy mu jakieś miłe wspomnienia jak w "Pamięci absolutnej". Jak czytam co napisałem, to jest to gorsze niż łagry czy obóz koncentracyjny, bo tam mimo wycieńczenia ciała i strachu przed śmiercią-przynajmniej myśl miała szansę być wolna.

    Odpowiedz
  • wincyj książeczek(2020-09-13 18:37) Zgłoś naruszenie 11

    o transplantacjach też kiedyś mówiono, że niosą zagrożenie nadużyć (handel organami) mimo to z perspektywy czasu mało kto chciałby zrezygnować z dobrodziejstw wynikających z tej gałęzi rozwoju

    Odpowiedz
  • Grey Ronin(2020-09-14 11:57) Zgłoś naruszenie 00

    Nie ma się co podniecać niedoskonałymi implantami które być może za jakiś czas będą wspomagać nasze szare komórki. Jak zrobią cybernetyczny mózg działający jak ludzki to będziemy się z zastanawiać nad transhumanizmem. Od cyborgizacji wspomagającej do prawdziwego transhumanizmu jeszcze daleka droga.

    Odpowiedz
  • kakegurui anime(2020-09-16 11:30) Zgłoś naruszenie 00

    może kiedyś przeczytam całość, kiedyś książeczki były bardziej wciągające :|

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie

Polecane