Karty biometryczne, terminal płatniczy w smartfonie? Jeśli ktoś uważał, że to koniec innowacji w sektorze płatności mobilnych i rozwiązań finansowych, to nic bardziej mylnego.
Reklama

Miesiąc temu firma Mastercard poinformowała o wynikach pilotażu kart biometrycznych, prowadzonych wspólnie z bułgarskim bankiem UniCredit Bulbank. Nowe rozwiązanie łączy w sobie mikroprocesor i technologię rozpoznawania odcisku palca, co zapewnia bezpieczną weryfikację tożsamości posiadacza karty podczas zakupów w sklepach stacjonarnych. Pojawienie się takiego rozwiązania w Polsce może okazać się tylko kwestią czasu. Tymczasem kilka dni temu dowiedzieliśmy się o pilotażu kolejnego innowacyjnego rozwiązania wspólnie z firmami Elavon, Polskie ePłatności oraz Mobeewave. Tym razem w Polsce.

Po Republice Południowej Afryki Bułgaria jest pierwszym rynkiem europejskim, na którym przetestowano kartę biometryczną Mastercard. Właściciel karty biometrycznej musi najpierw zarejestrować ją w banku-wydawcy karty. Następnie jego odcisk palca jest konwertowany na cyfrowy wzorzec, który jest szyfrowany i zapisywany na karcie. Od tej pory można już płacić nią w dowolnym terminalu obsługującym standard EMV.

Płacąc za zakupy w sklepie stacjonarnym, karta biometryczna działa na podobnej zasadzie, co zwykła karta płatnicza z mikroprocesorem. Użytkownik wkłada ją do terminala i jednocześnie przykłada kciuk do czytnika linii papilarnych na karcie. Następnie odcisk kciuka jest porównywany z wzorcem biometrycznym, po czym – jeśli linie papilarne są zgodne – transakcja zostaje poprawnie zautoryzowana, a konsument nawet na moment nie wypuszcza karty z ręki.

Rozwiązanie nie wymaga od sprzedawców posiadania nowego sprzętu, ponieważ karty biometryczne przyjmują funkcjonujące już terminale obsługujące standard EMV. Bankom-wydawcom kart nowa technologia pozwala zwiększyć odsetek pozytywnie weryfikowanych transakcji, zapobiegać oszustwom, a także obniżać koszty operacyjne. Dla konsumentów dodatkową zaletą jest z kolei brak konieczności pamiętania numeru PIN.

Jak zmienić smartfon w terminal płatniczy?

Już wkrótce smartfon będzie jedynym urządzeniem niezbędnym do przyjmowania płatności zbliżeniowych. Rozwiązanie Mastercard jest opracowywane z myślą o małych i średnich przedsiębiorcach, którzy do tej pory akceptowali płatności gotówką, i ma im umożliwić prowadzenie działalności w prostszy i bezpieczniejszy sposób. Osobne terminale płatnicze, ani żadne inne urządzenia peryferyjne nie będą konieczne, jak to miało miejsce do tej pory np. w postaci specjalnych nakładek

Aby sprawdzić działanie rozwiązania w warunkach rynkowych oraz poznać opinie przedsiębiorców i konsumentów na jego temat, Mastercard będzie współpracował z agentami rozliczeniowymi Elavon i Polskie ePłatności. W projekcie zostanie wykorzystana opatentowana technologia i ekosystem firmy Mobeewave, reprezentowanej w Polsce przez OT-Morpho, zainstalowana na urządzeniach Samsung Galaxy S7, która umożliwi realizację płatności poprzez zbliżenie karty płatniczej do telefonu. Kładąc nacisk na bezpieczeństwo, wykorzystuje ona możliwości nowoczesnych urządzeń mobilnych, w tym wbudowany tzw. element bezpieczny (ang. secure element) do szyfrowania i realizacji transakcji.

Program pilotażowy rozpocznie się jesienią tego roku i potrwa do lata 2018 r. Do początkowej fazy zostanie zaproszonych 200 małych i średnich przedsiębiorców z całej Polski, a ostatecznie liczba uczestników pilota powinna wzrosnąć do 500. W fazie pilotażowej maksymalna wartość transakcji akceptowanej na urządzeniu mobilnym pełniącym funkcję terminala wyniesie 50 PLN, stanowiącej limit płatności bez konieczności autoryzacji kodem PIN.