5,5 mln osób w Polsce deklaruje, że ma problem ze znalezieniem mieszkania, które odpowiadałoby ich potrzebom i możliwościom finansowym. W praktyce oznacza to, że na rynku mieszkaniowym brakuje odpowiedniej oferty dla co siódmego Polaka i Polki. Gdzie zatem mieszkają? Z rodzicami albo w mieszkaniach, które wynajmują na rynku komercyjnym, a które są tak drogie, że często muszą dzielić je ze współlokatorami. Czy rozwiązaniem ich problemów mieszkaniowych może być wprowadzenie w Polsce Społecznych Agencji Najmu?

Fundacja Habitat for Humanity Poland chce wypromować w Polsce ideę najmu społecznego, który z powodzeniem działa od kilkunastu lat w innych krajach europejskich (m.in. w Belgii, Wielkiej Brytanii czy Niemczech). Rozwiązanie, które proponuje Fundacja, to Społeczne Agencje Najmu (SAN-y), czyli oferta wynajmu mieszkań dla osób niezamożnych, a także właścicieli mieszkań, którzy są zainteresowani długoterminowym i stabilnym najmem.

Jest to rozwiązanie możliwe do wprowadzenia od zaraz, ponieważ opiera się na mieszkaniach już dostępnych na rynku i nie wymaga budowania nowego zasobu. Mieszkania mają pochodzić od właścicieli prywatnych, którzy zgodzą się obniżyć czynsz nawet o 20 proc. w stosunku cen na rynku komercyjnym w zamian za gwarancję regularnych wpływów z tytułu opłat czynszowych oraz wsparcie administracyjne. Dzięki temu mieszkania oferowane przez SAN-y staną się dostępne dla osób o niższych dochodach.

Reklama

– „Aktualnie dostępne rozwiązania, czyli najem komercyjny i zakup mieszkania na własność, nawet przy wsparciu państwowym w postaci dopłat do kredytu, nie rozwiązują problemów mieszkaniowych osób o przeciętnych i niskich dochodach” – wyjaśnia Barbara Audycka, rzeczniczka Fundacji Habitat for Humanity Poland. – „Dlatego będziemy zabiegać o to, żeby najem społeczny został wpisany w rządowy program polityki mieszkaniowej na najbliższe lata. Jednocześnie na początku przyszłego roku planujemy uruchomić pierwsze w Polsce mieszkania na wynajem w ramach Społecznej Agencji Najmu”.

– „Przykład innych państw, np. Belgii, w której Społeczne Agencje Najmu świętują właśnie 30-lecie funkcjonowania, pokazuje, że SAN-y to rozwiązanie, które warto wprowadzić także w Polsce. Taniej jest pomóc zaspokoić potrzebę mieszkaniową, jeżeli pomoc dotyczy używania mieszkania, a nie budowania od podstaw. Nawet jeżeli na początku potrzebne jest dofinansowanie ze środków publicznych np. w formie dodatków mieszkaniowych, finalnie jest to rozwiązanie tańsze niż budowanie nowych mieszkań” – przekonuje dr Alina Muzioł-Węcławowicz, ekspertka ds. mieszkalnictwa z Politechniki Warszawskiej.

Reklama

Czym i dla kogo są SAN-y?

Społeczne Agencje Najmu to rozwiązanie łączące osoby o niższych dochodach, które poszukują mieszkania do wynajęcia, z właścicielami lokali, którzy są zainteresowani długoterminowym i stabilnym najmem. Rozwiązanie jest tak zaprojektowane, aby obie strony mogły na nim skorzystać. Najemca dostaje mieszkanie w dobrym standardzie (to jedno z kryteriów doboru mieszkań przez SAN-y), podpisuje umowę na długi okres (minimum dwa lata) i płaci czynsz, który jest niższy w porównaniu z cenami na rynku komercyjnym. Właściciel ma gwarancję comiesięcznej spłaty czynszu, nie musi zajmować się szukaniem nowych lokatorów ani obsługą administracyjną najmu.

Z perspektywy Fundacji Habitat for Humanity Poland beneficjentami mieszkań oferowanych przez SAN-y będą przede wszystkim osoby o średnich dochodach, które obecnie znajdują się w tzw. luce czynszowej: ich dochody są zbyt wysokie, by mogły skorzystać z najmu komunalnego, z drugiej zaś strony są zbyt niskie, by osoby te mogły uzyskać mieszkanie z zasobu Towarzystw Budownictwa Społecznego. SAN-y to także szansa dla młodych osób i rodzin migrujących do większych miast za pracą, niemających zdolności kredytowej, dla których koszt najmu komercyjnego pochłania zbyt dużą część dochodów. SAN-y mają być również rozwiązaniem wspierającym osoby zagrożone wykluczeniem społecznym (w tym osoby bezdomne lub zagrożonych bezdomnością wychowanków domów dziecka, osoby opuszczające pieczę zastępczą) w zamieszkaniu w godnych warunkach.