W lutym po raz pierwszy od trzech lat ceny mieszkań w dwóch największych polskich miastach – Warszawie i Krakowie – spadły licząc rok do roku. Średnia cena w największych miastach wciąż jednak przekracza 15 tys. zł za m kw.
Jak podaje Polski Instytut Ekonomiczny, w Krakowie ceny mieszkań spadły względem poprzedniego roku o 3,3 proc., a w Warszawie o 0,3 proc. To pierwszy taki miesiąc na polskim rynku nieruchomości od przynajmniej 3 lat. Dość powiedzieć, że rok temu, czyli w lutym 2024 r., byliśmy w środku mieszkaniowego boomu, a ceny lokali w Krakowie i Warszawie wzrastały odpowiednio o 32 proc. i 27 proc. w ujęciu rocznym.
Jak informuje PIE, w pozostałych dużych miastach w lutym ceny wzrastały, ale wzrosty nie były przesadnie duże - w żadnym z miast w ujęciu rocznym nie przekroczyły 6 proc.
Wzrost cen mieszkań przeniósł się do małych miast
Patrząc na rynek ogólnopolski, dane skłaniają do wniosku, że luty był kolejnym miesiącem stabilizacji na rynku nieruchomości. Wzrost cen w ujęciu rocznym oscyluje wokół 5 proc. we wszystkich grupach wielkościowych.
W największych miastach wzrost cen wynosił 3,4 proc. w ujęciu rocznym i był mniej więcej na poziomie cen z kwietnia 2024 r.
Jak pokazują dane Polskiego Instytutu Ekonomicznego, w mniejszych miastach ceny mieszkań znacząco wzrosły, a w średnich miastach spadły. W miastach do 100 tys. mieszkańców ceny wzrosły 2,2 proc. a w miastach od 100 do 500 tys. spadły o 0,5 proc. w ujęciu miesięcznym.
Średnie ceny wciąż powyżej 15 tys. zł / m kw
Raport PIE pokazuje, że średnia cena 1 metr kwadratowy mieszkania w największych miastach Polski w lutym 2025 r. wyniosła 15,4 tys. zł. Tyle zapłacimy za lokale zarówno z rynku pierwotnego, jak i wtórnego.
Taniej jest oczywiście w mniejszych miejscowościach, gdzie popyt na mieszkania jest mniejszy. W grupie miast z przedziału wielkości 100-500 tys. mieszkańców (a więc m.in. Gdańsk, Szczecin, Bydgoszcz, Lublin czy Białystok) średnia cena to 9,3 tys. zł.
Z kolei w miastach poniżej 100 tys. mieszkańców za 1 m kw zapłacimy 8,7 tys. zł.