statystyki

Złudne dobrodziejstwo posiadania mieszkania

autor: Sergiusz Prokurat03.12.2015, 07:29; Aktualizacja: 03.12.2015, 11:41
mieszkanie-nieruchomości

Faktycznie, Polska ma wyjątkowo wysoki procent populacji posiadającej mieszkanie na własność (73 proc.) wobec zaledwie 42 proc. u naszych zachodnich sąsiadów – jak wynika z raportu. Wniosek ten prowadzi do nieco zabawnej tezy, że jesteśmy zamożniejsi niż Niemcy.źródło: ShutterStock

Pęd Polaków do posiadania własnego M4 poprzez codzienną harówę przypomina poszukiwanie złota. Pytanie, czy to, za czym gonią Polacy, przypadkiem nie jest pirytem, który – mimo że jest piękny i połyskliwy – bywa zwany złotem głupców, gdyż często się go myli z wartościowym kruszcem.

Zaskoczył mnie raport NBP „Zasobność gospodarstw domowych w Polsce”, według którego po przeliczeniu liczby posiadanych nieruchomości przeciętna polska rodzina ma majątek wart ćwierć miliona złotych. Faktycznie, Polska ma wyjątkowo wysoki procent populacji posiadającej mieszkanie na własność (73 proc.) wobec zaledwie 42 proc. u naszych zachodnich sąsiadów – jak wynika z raportu. Wniosek ten prowadzi do nieco zabawnej tezy, że jesteśmy zamożniejsi niż Niemcy.

Sposób myślenia zaprezentowany przez analityków NBP przypomina mi porównanie Polski i Singapuru, po którym wyciągnięty zostaje wniosek, iż w tym drugim kraju mieszka więcej osób biednych, bo w Singapurze aż 26 proc. społeczeństwa żyje na granicy skrajnej biedy, a w Polsce „zaledwie” 13 proc. Tyle że jeżeli głębiej przyjrzymy się faktom, to w Singapurze próg ubóstwa to 5 tys. zł miesięcznie na rękę, a w Polsce – ok. 700 zł. To pokazuje, że z danymi trzeba się ostrożnie obchodzić, bo mogą z nich płynąć różne wnioski. Statystycznie na kilometr kwadratowy Watykanu przypada dwóch papieży, a gdy wychodzę z psem na spacer, ja i pies mamy średnio po trzy nogi.

Polska ma wyjątkowo wysoki procent populacji posiadającej mieszkanie na własność, który został osiągnięty przez wciąż dużą liczbę osób, które mieszkają poza miastami, a w miastach dzięki kredytom spłacanym przez kilkadziesiąt lat. Dane NBP potwierdzają liczby z raportu Pew Research Center z 2011 r., wedle którego nawet więcej, bo 82 proc. Polaków posiada nieruchomość, a ledwie 18 proc. społeczeństwa to najemcy. Mimo że w raporcie dane się zgadzają, to ostatecznie przyrównanie do Niemiec wydaje się być nie na miejscu.

Europa Środkowa należy do miejsc wyjątkowych. Mamy jeden z najwyższych współczynników posiadania nieruchomości na świecie. Od małego jest nam wmawiane, że mamy być na swoim. W krajach takich jak Szwajcaria, Austria i Niemcy, w których prawie 60 proc. to najemcy, a 40 proc. posiadacze nieruchomości, nie ma stygmatyzacji wynajmu. Obywatele tych państw są wolni od myślenia, że wynajem to sposób na życie dla biedoty. A takie myślenie funkcjonuje w Polsce i jeżeli tylko kogoś stać, bierze kredyt, aby nie napychać niepotrzebnie portfela wynajmującemu.

Polacy oraz mieszkańcy innych krajów Europy Środkowej i Wschodniej już bardziej przypominają Brytyjczyków czy Amerykanów, gdzie 60–65 proc. osób to właściciele nieruchomości. I tak – posiadanie własnego kąta pomaga akumulować majątek oraz jest pożyteczne zarówno dla jednostek, jak i dla gospodaki, bowiem umożliwia i zachęca do oszczędności. W ten sposób wynajem staje się gorszą alternatywą wobec kupna mieszkania. Problem polega na tym, że w ostatnich latach pojawia się mnóstwo publikacji, z których wynika, że istnieją negatywne skutki zbyt wysokiego procenta populacji posiadającej nieruchomość na własność.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (12)

  • Emil(2015-12-03 18:54) Zgłoś naruszenie 111

    Niemcy tez chcieliby miec cos na wlasnosc, ale ich po prostu nie stac, bo ceny nieruchomosci w wiekszych miastach sa od dawna wysokie a w Polsce wiele osob ma mieszkania, ktore zdobylo pol-darmo jeszcze w PRLu.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • pytam(2015-12-04 12:00) Zgłoś naruszenie 102

    Komu to przeszkadza ?

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Inspektor Pracy(2015-12-03 11:05) Zgłoś naruszenie 89

    Pewnie że jesteśmy zamozniejsi -tylko że zostaliśmy POtwornie rozkradzieni i zadlużeni przez POlitycznego Ćpunka ze Świetlika. Jestesmy zamozniejsi gdyż pracujemy najdłużej ze wszystkich! ............ Ja reprezentuje robotników którzy często są zatrudnieni od 15 r życia (umowy o prace dla małoletnich -nie mieli wakacji ani ferii -Ich całe wolne to urlop pracowniczy ) i reprezentuje wielu takich co mają dodatkowo oprócz długiego stażu pracy nadpracowane 1000 (dni - nie godzin ) w czasie ponad ustawowym bez dni zamiennie wolnych ( na blokach energetycznych w święta ) - na wszystkich zmianach -7dni w tygodniu -gdyż tak się pracowało za komuny i postkomuny na potrzeby energetyczne kraju-aby spłacać długi Polski.) .Polska spłacała zadłużenie dzięki dewizom uzyskanym z eksportu węgla i miedzi a do tego była potrzebna energia. Energetycy pracowali po 42 święta w roku więcej. Do tego dodajmy, że do 1998r (do chwili wstecznej zmiany Ustawy o emeryturach pomostowych) mieli więcej niż 15 lat pracy liczone wg starej ustawy w warunkach szkodliwych i niebezpiecznych (nie dostali jednak prawa do emerytury pomostowej -cofnieto juz to na co zapracowali--gdyż na dzień wyznaczony w nowej ustawie nie posiadali często 25 lat pracy ogółem dlatego, że są młodsi od starszych którzy już są na tych emeryturach ,są młodsi ale bardziej spracowani. Złodzieje POlityczni ukradli takim ludziom wstecznie nawet 7 lat z wieku emerytalnego ,jakim prawem ? Nowa Ustawa stworzona przez Nich o emeryturach pomostowych to nie tylko katalog zamknięty rodzaju prac szkodliwych i niebezpiecznych ) jak by z góry zjedli wszystkie rozumy i nie podlega rozszerzeniu przez Sądy to jeszcze zawiera art 12 który nakazuje ze stażu pracy odliczać okres wszelkiej absencji w tym chorobowej czy wypadkowej także związanej z tymi warunkami pracy . Mało tego nie stosuje się zasady Konstytucyjnej równości stron wobec prawa czyli nie dolicza się (Ustawa tego nie przewiduje wprost – okresów pracy ponadnormatywnej a 1000 dni ponadnormatywnie przepracowane to praktycznie 5 lat pracy . Tak więc odlicza się dla przykładu 4 dni L-4 i 2 dni strajku a nie zalicza się 5lat czasu pracy ponadnormatywnej. Tacy Ignoranci tworzyli te przepisy. Pamiętacie że były już premier „i były ćpunek ” z hotelu spółdzielni Świetlik gdzie pracował bawił w młodości ogłosił, :” Policji i wojsku nie można zmienić wieku emerytalnego w trakcie gry ,tak się nie godzi-- tylko dla nowo-wstępujących " a co zrobił z robotnikami zmuszając do 52 lat pracy nie licząc nadgodzin i pracy w szkodliwych.. Jak to jest że pierwszy Ćpun uciekł tam gdzie dają emerytury w 62r życia . Kim jest ta Kopacz który popierając to wszystko , tak wielu ludzi skazała na egzystencje lub nie dożycie emerytury gdyż każdego Kogo lekarz nie dopuści na zajmowanym stanowisku (np ze starości lub zdrowia ) do dalszej pracy można zwolnić bez wypowiedzenia z pracy (wyrok SN z 16 grudnia 1999r. sygn .akt I PKN 469/99 )-- bez renty ani emerytury.

    Odpowiedz
  • derfal(2015-12-07 03:25) Zgłoś naruszenie 53

    Dobry artykuł. Takie myślenie Polaków - zarabiam 1600, moja konkubina lub dziewczyna 1300, weźmiemy kredyt i kupimy WŁASNE mieszkanie... a potem płacz i zgrzytanie zębów. Wszyscy są na SWOIM, widać po frankowiczach, jak to swoje im wychodzi gardłem. Polacy w dużej mierze żyją na kredytach, sami przy tym wpędzając się w niewole. Gdzie niemcy korzystają z mieszkań na wynajem i nie mają z tym problemu. w Polsce są TBSy, budują się piękne, nowe mieszkania... ale my uważamy, że to są "dla biedoty", bo jesteśmy niedouczeni jako społeczeństwo. A mądrzy ludzie płacą sobie czynsz w TBS i śmieją się z zadłużonych po uszy mądrali "na swoim" :) Pozdrawiam

    Odpowiedz
  • Furman40(2015-12-09 09:14) Zgłoś naruszenie 20

    Nie posiadanie własnego M4 generuje bezrobocie jak to pisze autor artykułu. Ceny wynajmu są porównywalne z ratą kredytu - to po pierwsze, a poza tym gdzie ktoś będzie na tyle mobilny przemieszczać się za pracą, mając rodzinę do wykarmienia, nie mając zapewnionego lokum w miejscu nowej pracy. Nowego pracodawcę interesuje tylko to, że masz się stawić w wyznaczonym dniu do pracy. Nie jest na tyle elastyczny, żeby poszukać i zaproponować pracownikowi lokalu do wynajęcia, nie mówiąc już o propozycji dopłaty do wynajmu lub innej pomocy pracownikowi. Jak pisze ~derfal ludzie mieszkają w TBS-ach ale płacą takie czynsze (sam w nich mieszkam, sam czynsz powyżej 1000 zł), że zarabiając najniższą krajową we dwie osoby z dwójką dzieci nie żyje się jak w kolorowych pismach. Więc kogo stać wyprowadza się z tych przejściowych mieszkań, bierze kredyt i kupuje własnościowe mieszkanie. Takie są obserwowane przeze mnie realia.

    Odpowiedz
  • nete(2015-12-09 15:26) Zgłoś naruszenie 21

    Problem leży w głodowych emeryturach, nie każdego będzie stać wtedy na wynajem. Faktycznie rata wynosi tyle ile miesięczny czynsz za wynajem więc większość traktuje to jako inwestycje, to teraz bezpieczniejsze niż lokata bankowa, a Wola Invest wyszła z ofertą zakupu apartamentów pod wynajem gdzie zyski są gwarantowane na poziomie 5%, czyli więcej niż na jakiekolwiek lokacie.

    Odpowiedz
  • AN(2015-12-08 11:20) Zgłoś naruszenie 20

    Obawiam się, że ta "ekspertyza" może służyć do wyprowadzenia wniosku, że jeszcze z czegoś można Polaków ograbić... i opłaca się opracować stosowne po temu "produkty" (niektóre już ćwiczone - kredyty sub-prime, polisolokaty, odwrócona hipoteka)

    Odpowiedz
  • bozo(2015-12-08 16:47) Zgłoś naruszenie 21

    Za kilka lat a może już wcześniej Polacy otrzeżwieją. Dzisiaj kto posiada mieszkanie własnościowe jest totalnie uzależniony od opłat które nie odzwierciedlają rzeczywistych kosztów utrzymania. Nawet nie ma możliwosci jakiegoś audytu ze strony właścicieli. Są poprostu trzymani w klinczu. Weżmy teraz sytuację kiedy przejdziemy na emeryturę. My "bogatsi" Polacy od naszych sąsiadów, za "chiny" nie utrzymamy sie w tych mieszkaniach bez pomocy finansowej od kogoś.

    Odpowiedz
  • Taniej dom....(2015-12-11 08:31) Zgłoś naruszenie 01

    Ale nie willę bogacza.....tylko mały 80m2 parterowy i nawet nie na fundamencie tylko wylanej na ziemie tzw. płycie fundamentowej. Koszt takiego budynku jest marginalny. To budynek wielkości daczy ogrodowej i w cenie najtańszej Skody Fabii do zbudowania praktycznie samodzielnie.

    Odpowiedz
  • wojas(2017-06-12 20:16) Zgłoś naruszenie 00

    Młoda dziewczyna po studiach AWF - Rehabilitacja i Technik Farmacji ..aby odrobić starz potrzeba 2 lata.. przy 2 zmianowej pracy z sobotami też.. za najniższe pobory.. Wynajem mieszkania to 1200- 1500zł + opłaty za prąd ,wodę, gaz..+ czynsz.. i co taka osoba ma zrobić? Po stażu 200 zł więcej bo nasi pracodawcy nie są skorzy płacić więcej.. a brak zgody na taką place to bezrobocie.. wezmą nowych jeleni na staż.. Tylko Misiewicz w III RP mogą żyć beztrosko i dzieci wybrańców, ikon i wielkich patriotów.. Naród Polski jest poniewierany przez wielki , a mieszkanie jest od 1945 roku do obecnych czasów podstawą do łamanie kręgosłupa moralnego ludziom.. przez łotrów co dorobili się na krzywdzie NARODU.. a łamią kręgosłup moralny tym co służą jako goryle do obrony rządzących i tych co robią wielkie nadużycia.. Demoralizacja władzy w III RP sięga zenitu .. Gratka władców( IKON i pseudo patriotów) mieszka w pałacach, ogromnych mieszkaniach na nasz koszt, a nam oferuje się komórki i wegetację na bruku.. i to jest to wielkie osiągniecie III RP..

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie