statystyki

Budownictwo kredytuje się pensjami

autor: Patrycja Otto07.10.2015, 07:22; Aktualizacja: 07.10.2015, 07:46
Branżą, w której zatory w zakresie wynagrodzeń spotyka się najczęściej, jest budownictwo – 24 proc. wskazań. Na drugim miejscu są usługi (13 proc.), a na trzecim handel detaliczny (11 proc.).

Branżą, w której zatory w zakresie wynagrodzeń spotyka się najczęściej, jest budownictwo – 24 proc. wskazań. Na drugim miejscu są usługi (13 proc.), a na trzecim handel detaliczny (11 proc.).źródło: ShutterStock

9 proc. zatrudnionych otrzymało wynagrodzenie z opóźnienieniem, a 4 proc. – wcale. Oznacza to, że ok. 2 mln osób doświadczyło problemów z uposażeniem. Tak wynika z badania wykonanego na zlecenie BIG InfoMonitor

Branżą, w której zatory w zakresie wynagrodzeń spotyka się najczęściej, jest budownictwo – 24 proc. wskazań. Na drugim miejscu są usługi (13 proc.), a na trzecim handel detaliczny (11 proc.). Do branż podwyższonego ryzyka należy też przetwórstwo przemysłowe (11 proc.). Eksperci zauważają, że na liście wciąż wysoko plasują się firmy, które w ostatnich latach borykały się z problemami. W przypadku przetwórstwa mowa o embargu, w przypadku budownictwa – o dużej konkurencji i zatorach płatniczych, a w przypadku handlu – wciąż trwającej rywalizacji na ceny, odbijającej się na zyskach. Do tego branże te są wymieniane wśród tych, w których wciąż wielu pracowników jest zatrudnionych na umowy śmieciowe.

Jak wynika z badania BIG InfoMonitor, największe prawdopodobieństwo nieotrzymania pieniędzy na czas występuje właśnie wśród osób zatrudnionych na umowę-zlecenie i umowę o dzieło. Gdy w strukturze zatrudnienia takich osób jest ok. 20 proc., to wśród skarżących się na problemy z płacą – 38 proc. Najmniej terminowo płaci się w branżach, których działalność w dużej mierze jest skupiona w dużych miastach. Z badania BIG InfoMonitor wynika, że prawdopodobieństwo nieotrzymania płacy jest najwyższe właśnie w miejscowościach liczących ponad pół miliona mieszkańców. Gdy przeciętnie na takie doświadczenie wskazuje 4 proc. ankietowanych, w dużych miastach odsetek ten wynosi 11 proc.

Zatory z tytułu pensji

Zatory z tytułu pensji

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Jeśli chodzi o czas zalegania, to 66 proc. osób deklaruje, że opóźnienie nie przekracza jednego miesiąca. Co czwartemu ankietowanemu zdarzało się jednak czekać na pieniądze dłużej niż miesiąc, a 5 proc. nawet ponad pół roku.

Z tym że problem na rynku istnieje, zgadzają się inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy. Zauważają jednak, że z roku na rok z wypłatą wynagrodzenia zalega coraz mniej pracodawców, mniejsze są też kwoty, których nie wypłacili z tego tytułu. Dowodem na to są wyniki z kontroli przeprowadzonych w pierwszym półroczu 2015 r. w zakładach pracy. Liczba pracodawców niewypłacających pensji zmalała o 12,9 proc., do 1458, natomiast kwota należności z 91,2 mln zł do 69,2 mln zł. – Jest lepiej, ale nie jest idealnie. Nadal bowiem mówimy o znaczących kwotach, które nie są wypłacane z tytułu wykonanej pracy – komentuje Danuta Rutkowska, rzecznik prasowy głównego inspektora pracy. I zachęca osoby, które nie otrzymują pensji na czas, do tego, by składały zawiadomienia. – To dla nas podstawa do wszczęcia kontroli. Wielu pracodawców decyduje się uregulować zaległości, zanim jeszcze zakończy się inspekcja – podkreśla.


Pozostało 33% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie