statystyki

Miasta przyszłości: Wertykalne farmy z kurnikiem

autor: Dorota Kalinowska02.05.2015, 10:00
miasto-przyszłość

Tworzenie się kolejnych megamiast jest nieuniknione.źródło: ShutterStock

O tym, jak będą wyglądać miasta przyszłości i dlaczego wizje reżyserów filmów science fiction nijak się mają do planów urbanistów.

22 piętro wieżowca w samym centrum Warszawy. Restauracja Pure Sky Club w budynku przytulonym do Złotych Tarasów, blisko przecięcia Alej Jerozolimskich z ulicą Emilii Plater. Nazwa myląca (ang. pure sky to czyste niebo), bo widok z panoramicznego okna zasnuwa gęsty smog; zanieczyszczenie pyłem jest tutaj prawie dwa razy większe niż choćby w Nowym Jorku. W dole betonowe twierdze, zatłoczone ulice i rojące się niemal wszędzie samochody. – Do 2025 r. 56 proc. światowej populacji będzie zamieszkiwać miasta. W Polsce – blisko 61 proc. – wyrywa mnie z zamyślenia głos eksperta globalnej firmy doradczej Frost & Sullivan. Na specjalnie zwołanej konferencji „Miasto jako konsument – możliwości rozwoju w miastach przyszłości” prezentuje megatrendy, które mają przybierać na sile wraz ze wzrostem populacji i inwestycji oraz rozwojem infrastruktury i technologii. – 35 światowych megamiast wygeneruje imponującą kwotę 30 bln dol. w gospodarce światowej. To oznacza, że w przyszłości to raczej miasta, a nie kraje staną się centrami inwestycji i wzrostu gospodarczego. Pewne jest też to, że zaczną w tych obszarach konkurować z państwami – dodaje po chwili. Z prognoz Frost & Sullivan wynika, że do 2025 r. dziesięć najważniejszych aglomeracji o kilkunastomilionowych populacjach będzie miało 13-proc. udział w światowym PKB; szczegółowych danych statystycznych dotyczących 2040 r. na rynku brak. Z opowieści architektów, urbanistów i socjologów, z którymi rozmawialiśmy, wyłania się za to precyzyjny obraz miasta – dokładnie megamiasta – w którym przyjdzie nam żyć za 25 lat: gęsto zaludnionego i wysokiego. Z budynkami rozbudowywanymi w górę i w dół, a inspirowanymi a to jengą, a to klockami lego, a to domami typu plug-in. Z miejscem na pionowe farmy, kurniki, a nawet pasieki. I z bardzo krótkimi dystansami do pokonania, bo nierzadko z zakazem wjazdu dla prywatnych samochodów; tylko z transportem publicznym. Głównie w technologii made in China – i to nie przez przypadek.

Wzór z Trzeciego Świata

Prace ruszyły pełną parą. Te najbardziej zakrojone rozpoczęły się w delcie Rzeki Perłowej na południu Chin i potrwać mają sześć lat. To tam mieścić się będzie jedno z największych miast świata powstałe z połączenia dziewięciu już istniejących aglomeracji – Foshan, Dongguan, Zhongshan, Zhuhai, Jiangmen, Huizhou, Zhaoqing, Guangzhou i Shenzen. Jego przewidywana populacja to 42 miliony osób! Powierzchnia? Około 40 tys. km kw., czyli blisko tyle, ile powierzchnia całej Szwajcarii. Koszty? Około 2 tryliony juanów, czyli równowartość 300 miliardów dolarów. Nic więc dziwnego, że wielu specjalistów już teraz jest zdania, iż „w epoce, w której wszystko coraz bardziej wymyka się spod kontroli, miasta stają się wyspami dobrego zarządzania, na których zbudowany zostanie przyszły porządek”. – Nowy świat nie jest i nie będzie globalną wioską, lecz siecią różnych wiosek – zauważają przy tym.


Pozostało jeszcze 70% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Rankingi i raporty

Galerie