Deklarowanym przez rząd celem nowych przepisów jest eliminacja bariery przy udzielaniu kredytów hipotecznych w postaci braku wkładu własnego. Ma się to przyczynić do powstrzymania negatywnych tendencji demograficznych.
Nowe przepisy zakładają, że kredyt z gwarancją będzie mógł zostać udzielony na co najmniej 15 lat, na zakup mieszkania, domu jednorodzinnego, wkład budowlany albo finansowanie kosztów budowy domu jednorodzinnego, w tym nabycia działki. Łączna wysokość objętej gwarancją części kredytu to 20 proc., jednak nie więcej niż 100 tys. zł.
Reklama
Gwarancji udzielać ma Bank Gospodarstwa Krajowego. Z tego tytułu pobierać ma od kredytobiorcy jednorazową prowizję w wysokości 1,0 proc. wartości gwarancji.
Gwarantowanych kredytów będą mogły udzielać tylko banki, które zawrą umowę z BGK.

Reklama
Taki kredyt będzie można wziąć na mieszkanie, które zmieści się w limitach cenowych. Według oceny skutków regulacji w II–III kwartale 2021 r. w przypadku Wrocławia kwota ta wynosi 7 717 zł za mkw. w przypadku rynku pierwotnego i 7123 zł za mkw. – rynku wtórnego; dla Krakowa jest to odpowiednio 6 769 zł i 6 248 zł; Warszawy – 9 647 zł i 8 905 zł; Gdańska –7 885 zł i 7 278 zł; Katowic –6 952 zł i 6 418 zł, a Poznania – 6 908 zł i 6 377 zł.
Poza tym w przypadku pojawienia się drugiego dziecka BGK dokonywać ma spłaty części kredytu w wysokości 20 tys. zł. Po powiększeniu się gospodarstwa domowego o trzecie albo kolejne dziecko ma to być 60 tys. zł.
W przypadku singli, rodzin bezdzietnych oraz z jednym lub dwójką dzieci warunkiem udzielenia kredytu z gwarancją będzie brak własności mieszkania czy domu w okresie pięciu lat przed złożeniem wniosku o taki kredyt. A także brak spółdzielczego prawa do mieszkania lub domu. Wyjątkiem będą rodziny z więcej niż jednym dzieckiem. Te z dwójką dzieci będą mogły mieć 50-metrowe lokum. Z trojgiem – mieszkanie lub dom do 75 mkw. Przy czwórce dzieci limit ten wynosi 90 mkw. Przy piątce i większej liczbie dzieci warunkiem będzie własność nie więcej niż jednego mieszkania albo domu.
Ustawa ma wejść w życie po upływie sześciu miesięcy od dnia ogłoszenia, z wyjątkiem artykułów dotyczących m.in. utworzenia przez BGK Rządowego Funduszu Mieszkaniowego, które wejdą w życie po upływie 14 dni od dnia ogłoszenia. Fundusz ten ma być zasilany pieniędzmi z budżetu i opłatami prowizyjnymi z tytułu udzielania gwarancji.
Zgodnie z założeniem gwarantowane kredyty mieszkaniowe mają być udzielane do końca 2030 r.
Przypomnijmy, że skierowane do Sejmu stanowisko Narodowego Banku Polskiego na temat tego rozwiązania zawiera przestrogę przed jego negatywnymi skutkami dla rynku mieszkaniowego – w postaci dalszego wzrostu popytu przy brakach w podaży – a co za tym idzie, cen.
– Z punktu widzenia rozwiązywania problemów z dostępnością mieszkań wskazane wydają się zatem działania ukierunkowane na zwiększenie podaży mieszkań, zwłaszcza na wynajem – podkreśla NBP.
Zdaniem banku należy też „liczyć się z możliwością powstania niezamierzonych przez ustawodawcę konsekwencji w postaci osłabienia w dłuższym okresie stabilności systemu finansowego”.
– Ewentualna rekomendacja Komitetu Stabilności Finansowej co do zastosowania jednego z podstawowych instrumentów ograniczających tempo akcji kredytowej, tj. zwiększenia wymaganego wkładu własnego kredytobiorcy, stałaby bowiem w sprzeczności z intencją przepisów – tłumaczy NBP.