Specjalna sejmowa podkomisja zakończyła prace nad projektem ustawy wprowadzającej program Mieszkanie dla Młodych. Posłowie zdecydowali się rozszerzyć program o osoby, które będą chciały zakupić na rynku pierwotnym domy jednorodzinne, a nie tylko mieszkania. Powierzchnia użytkowa tych domów nie będzie mogła przekraczać 100 mkw., a dopłata będzie przyznawana do 50 mkw. powierzchni.
Komisja zmieniła też zapisy dotyczące cen lokali kupowanych w ramach MdM. Zgodnie z pierwotnym projektem rząd miał dopłacać do ceny równej średniemu kosztowi odtworzenia 1 mkw. powierzchni użytkowej budynków mieszkalnych obowiązującego w gminie, na której terenie położony jest lokal. – Zaproponowaliśmy, aby cena mogła być równa 1,1 jego wartości. Chcemy w ten sposób uniknąć sytuacji takiej jak przy Rodzinie na Swoim, kiedy w dużych miastach trudno było znaleźć mieszkanie spełniające kryteria programu. Dopłaty do kredytów będą jednak nadal wypłacane według średniego wskaźnika przeliczeniowego kosztu odtworzenia 1 mkw. lokalu – mówi DGP poseł Bożenna Bukiewicz z Platformy Obywatelskiej.
Na limitach w ramach Rodziny na Swoim mocno tracił m.in. Kraków, gdzie nikła część oferty mieściła się w wymogach programu i ten praktycznie nie działał. Deweloperzy chwalą zwiększenie wskaźnika, ale uważają, że to wciąż za mało.