– Do dyspozycji gmin będzie w sumie kilkaset milionów złotych, a wysokość pojedynczej premii będzie zależała od efektywności energetycznej budynku – mówi Witold Maziarz, rzecznik prasowy NFOŚiGW.

Dopłaty dostaną samorządy, które dzięki nowoczesnym rozwiązaniom zaoszczędzą 20–60 proc. energii, której potrzeba dziś do ogrzania standardowego budynku. Obecnie jest to ok. 120 kilowatogodzin na metr kwadratowy. Szczegóły nowego programu poznamy w przyszłym tygodniu, gdy zatwierdzi go rada nadzorcza NFOŚiGW.

Również w I kw. przyszłego roku ruszą dopłaty do budowy energooszczędnych domów mieszkalnych. Inwestorzy budynków jednorodzinnych będą mogli dostać nawet do 50 tys. zł, a osoby kupujące mieszkania od deweloperów i spółdzielni 11–16 tys. zł. Program ma działać do końca 2018 r. Eksperci funduszu wyliczyli, że za 300 mln zł, które NFOŚiGW wyłoży z własnych środków, powstanie w Polsce 12 tys. domów i mieszkań o niskim zapotrzebowaniu na energię.

O dofinansowanie mogą się ubiegać osoby, które mają pozwolenie na budowę i prawo do dysponowania nieruchomością, a także przedstawią projekt architektoniczny spełniający energooszczędne normy. Dofinansowanie zostanie wpłacone na konto inwestora po zakończeniu budowy i potwierdzeniu osiągnięcia zakładanych w projekcie oszczędności energii. Dystrybucją pieniędzy mają zająć się banki, które udzielają kredytów hipotecznych. Fundusz ma je wybrać w drodze konkursu. Do budowy domów energooszczędnych zobowiązuje Polskę dyrektywa unijna, która wchodzi w życie w 2020 r.