Największy spadek limitu ceny, o 8,3 proc., nastąpi w Opolu. Od 1 października z dofinansowaniem będzie tu można kupić od dewelopera mieszkanie, którego cena nie przekroczy 3547,5 zł za 1 mkw. Dla rynku wtórnego limit spadnie do 2838 zł. Spory spadek, o 7,1 proc., odczują też kupujący w Olsztynie. Dla rynku pierwotnego pułap spadnie do 4235,5 zł za 1 mkw., a w przypadku wtórnego – do 3388,4 zł. Limit mocno spadnie też w Poznaniu, o 4,9 proc., do 5150 zł na rynku pierwotnym i 4120 zł na wtórnym. W Warszawie pułap spadnie o 1,9 proc., do 5789,5 zł na rynku pierwotnymi i 4631,6 zł na rynku wtórnym.

Na nowe limity nie powinni za to narzekać w Bydgoszczy, Toruniu, Rzeszowie i Białymstoku. Tu wzrosną one o 1,9 do 2,5 proc. Październikowa zmiana doprowadzi niemal do zrównania limitów cen w Bydgoszczy i Toruniu (5628 zł) z limitem w Warszawie. Tymczasem zgodnie z danymi Home Brokera przeciętna cena transakcyjna w stolicy to ok. 7 tys. zł za 1 mkw., a w Bydgoszczy i Toruniu jedynie ok. 4 tys. zł.

– W efekcie w dwóch ostatnich miastach większość mieszkań jest oferowana przez właścicieli za cenę, która pozwoli na ich zakup z preferencyjnym kredytem – mówi Bartosz Turek z Home Brokera.

W Warszawie spadek limitów spowoduje, że przy obecnym poziomie cen znalezienie nieruchomości spełniającej kryteria będzie prawie niemożliwe. Dziś takie lokale dostępne są na rynku pierwotnym, gdzie ceny ofertowe zaledwie 2 proc. mieszkań spełniają wymagania „RnS”. Na korzyść kupujących przemawia jednak duża skłonność deweloperów do negocjowania cen, dzięki czemu transakcji z udziałem rządowego dofinansowania jest w rzeczywistości znacznie więcej. W Poznaniu po zmianie limitów nieliczne lokale z obecnej oferty z rynku pierwotnego będą spełniać wymogi „RnS”, a na rynku wtórnym będzie to 2 – 3 proc. mieszkań.

Program „Rodzina na swoim” będzie działał tylko do końca tego roku. W jego ramach przez pierwszych 8 lat kredytowania można liczyć na dopłatę do raty kredytu hipotecznego blisko połowy odsetek. Z dofinansowania mogą skorzystać rodziny, osoby samotnie wychowujące dzieci i single.