Na koniec czerwca tego roku w Warszawie, Krakowie, Wrocławiu, Gdańsku, Poznaniu, Łodzi i Katowicach deweloperzy oferowali ponad 56 tys. nowych mieszkań, czyli o ponad 5 tys. więcej niż trzy miesiące wcześniej - wynika z raportu agencji nieruchomości Emmerson.

Zdaniem pełnomocnika zarządu w agencji Emmerson Jarosława Skoczenia duży wybór mieszkań jest korzystny dla potencjalnych nabywców, ale nie dla deweloperów, którzy z powodu nadpodaży muszą m.in. obniżać ceny oferowanych lokali. Skoczeń podkreślił, że choć "deweloperska górka" rośnie, to w drugiej połowie 2012 roku przyrost prawdopodobnie zwolni. "Mimo to liczba oferowanych mieszkań wystarczy, aby z nawiązką pokryć popyt" - powiedział we wtorek PAP.

Z danych agencji wynika, że na koniec drugiego kwartału w Warszawie można było wybierać wśród 20,3 tys. nowych mieszkań, w Krakowie oferowano 11,8 tys. lokali. We Wrocławiu deweloperzy chcieli sprzedać 9,4 tys. mieszkań, w Gdańsku - 6,6 tys., w Poznaniu - 4,2 tys. Najmniej nowych mieszkań oferowano w Łodzi - 3 tys. oraz Katowicach - 1,1 tys.

W ocenie zastępcy dyrektora Polskiego Związku Firm Deweloperskich Konrada Płochockiego rekordowa oferta może w kolejnych kwartałach się już nie powtórzyć. Wskazał, że obecny wysyp ofert to efekt dużo wcześniej podjętych decyzji przez deweloperów. "Teraz warunki na rynku się zmieniły, gdyż klienci mają utrudniony dostęp do kredytów hipotecznych, bo banki zaostrzyły kryteria ich przyznawania. Efekty tego widać m.in. po spadku liczby udzielonych deweloperom pozwoleń na budowę i rozpoczętych inwestycji mieszkaniowych" - powiedział we wtorek PAP Płochocki.

Dodał, że nabywcy powinni przygotować się na to, że pula ofert mieszkaniowych na rynku pierwotnym raczej będzie topniała.