Na wtórnym rynku lekko odbija podaż, ale zarówno nowych ofert, jak i transakcji jest mniej niż przed pandemią.
Lockdown spowodował ok. 20-proc. spadek liczby nowych ofert sprzedaży mieszkań, ale pod koniec maja sytuacja była już lepsza w porównaniu z początkiem epidemii. Nadal nowych lokali wystawianych na sprzedaż jest o ok. 9 proc. mniej niż na początku marca. To wyliczenia firmy Sonar Home, która zajmuje się nie tylko inwestowaniem na rynku nieruchomości, ale też analizuje trendy, jakie na nim panują.
Barbara Bugaj, główny analityk rynku nieruchomości w firmie, mówi, że odmrażanie gospodarki jest widoczne i zaczęło się ono nawet wcześniej, niż wynikałoby to z oficjalnych rządowych decyzji. – Zauważyliśmy dużą zmianę już w momencie zniesienia zakazu poruszania się, czyli krótko po Wielkanocy. Rynek był więc zamrożony od połowy marca do połowy kwietnia, gdy spotkania zostały ograniczone prawie do zera – zaznacza Barbara Bugaj.