Osoba, która w czasie epidemii koronawirusa nie złożyła wniosku i nie otrzymuje dopłat do czynszu, będzie mogła otrzymać zaległe wsparcie, gdy w późniejszym terminie zwróci się o przyznanie dodatku.
Umożliwi to specjalna procedura przewidziana w projekcie ustawy o dopłatach do oprocentowania kredytów bankowych udzielanych na zapewnienie płynności finansowej przedsiębiorcom dotkniętym skutkami COVID-19 oraz o zmianie niektórych innych ustaw (tzw. tarcza 4.0).
Co do zasady dodatek mieszkaniowy jest przyznawany na sześć miesięcy liczonych od pierwszego dnia miesiąca następującego po dniu złożenia wniosku. Z uwagi na obecną sytuację rząd zdecydował się jednak wprowadzić szczególny tryb ubiegania się o dopłatę do czynszu. Chodzi o to, by osoby, które teraz nie złożyły wniosku, mogły otrzymać pomoc z mocą wsteczną. Tryb ten będzie zawarty w art. 15zzzib, który zostanie dodany do ustawy z 2 marca 2020 r. o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (Dz.U. poz. 374 ze zm.).
Reklama
Zgodnie z tym przepisem dodatek mieszkaniowy będzie przyznany z mocą wsteczną, jeśli wniosek zostanie złożony w terminie 30 dni od zakończenia stanu zagrożenia epidemicznego lub stanu epidemii. Uprawniony do niego będzie musiał wskazać okres poprzedzający dzień złożenia wniosku, za jaki ma być przyznane wsparcie. W przypadku przyznania dodatku z mocą wsteczną wspomniany półroczy okres jego otrzymywania zostanie skrócony o liczbę miesięcy poprzedzających złożenie wniosku po zakończeniu stanu epidemii. Wypłata pieniędzy za zaległe miesiące nastąpi w ciągu 30 dni od daty, w której decyzja o przyznaniu dodatku mieszkaniowego stanie się ostateczna.
– Od wprowadzenia pierwszych obostrzeń liczba składanych wniosków spadła o 200−250. Zastanawialiśmy się, czy w przypadku osób, które nie dopełniły formalności z powodu epidemii, nie zastosować przepisów o przywróceniu terminu na wniosek strony, skoro nie mogły tego zrobić z uwagi na nadzwyczajne okoliczności. Wydaje się, że nie będzie to już potrzebne, bo problem zostanie rozwiązany ustawowo – mówi Damian Napierała, zastępca dyrektora Poznańskiego Centrum Świadczeń.
Etap legislacyjny
Projekt przed pierwszym czytaniem