Projektu nowelizacji prawa budowlanego nie będzie dziś na rządzie, Stały Komitet Rady Ministrów (SKRM) ma go rozpatrzyć 31 lipca br. W ubiegłym tygodniu skierował go bowiem do dodatkowych uzgodnień.
Reklama
Jak poinformował DGP resort inwestycji i rozwoju, kolejne konsultacje są związane z modyfikacjami w projekcie, do czasu zamknięcia wydania gazety nie otrzymaliśmy jednak informacji, o jakie zmiany chodzi.
Stały komitet miał rozpatrzeć zmiany w prawie budowlanym już 18 lipca, ale dokument został wtedy zdjęty z porządku „z powodu przedłożenia przez MIiR nowego tekstu projektu tej ustawy” – zapewniało Centrum Informacyjne Rządu. Następnie komitet miał się zająć projektem 25 lipca, ale został on skierowany do dodatkowych uzgodnień i jest teraz przewidziany do rozpatrzenia na 31 lipca.
Projekt autorstwa Ministerstwa Inwestycji i Rozwoju ma coraz mniej czasu na przyjęcie w tej kadencji, bo Sejm planuje zebrać się już tylko trzy razy przed wyborami – 31 lipca, pod koniec sierpnia i w pierwszej połowie września.
Tymczasem jeszcze pod koniec czerwca w rozmowie z DGP wiceminister inwestycji i rozwoju Artur Soboń wyrażał nadzieję, że prace potoczą się szybko. „Taka jest nasza intencja, żeby tę kadencję zakończyć nowelizacją prawa budowlanego” – mówił (DGP 121/2019).
Zmiany miały przyspieszyć proces budowlany i uprościć niektóre procedury dla inwestorów. Projekt przewiduje m.in. przeniesienie obowiązku dostarczania projektu technicznego z etapu pozwolenia na budowę na etap zgłoszenia zakończenia robót. Wskazuje też obiekty, które wymagają pozwolenia na budowę, a które tylko zgłoszenia (m.in. przydomowe tarasy, paczkomaty i automaty). Ponadto w przypadku domów jednorodzinnych niepotrzebne już będzie zgłoszenie rozpoczęcia robót budowlanych do organu nadzoru budowlanego. Zaproponowano też zmniejszenie zakresu dokumentów wymaganych do zgłoszenia zakończenia robót.
Resort inwestycji i rozwoju zaproponował też uproszczony tryb legalizacji starych samowoli budowlanych (powyżej 20 lat) oraz 5-letni termin, po którym nie można już wzruszyć decyzji o pozwoleniu na budowę i użytkowanie.
Planowano też zniesienie wymogu uzyskania upoważnienia ministerstwa przez starostwa, żeby móc udzielić inwestorowi zgody na określone odstępstwo od przepisów techniczno-budowlanych (np. bardziej strome podjazdy). Ponadto w projekcie określono terminy dla przedsiębiorstw sieciowych na wydanie warunków przyłączenia budynków do sieci elektroenergetycznych, gazowych, ciepłowniczych, wodociągowych i kanalizacyjnych i wyznaczono kary za ich przekraczanie (1500 zł za każdy dzień opóźnienia dla przedsiębiorstw energetycznych i 500 zł dla przedsiębiorstw wodociągowo-kanalizacyjnych).
Nowelizacja została przekazana do uzgodnień międzyresortowych i publicznych 11 kwietnia. Resort przeanalizował uwagi i niektóre z nich uwzględnił. W opinii z 28 czerwca Rada Legislacyjna KPRM zasugerowała dodanie przepisów, które poprawią egzekwowanie rozbiórek tzw. samowoli budowlanych, czyli obiektów wybudowanych niezgodnie z prawem. Zdaniem Rady, mogłaby to być opłata za nielegalne użytkowanie obiektu, która towarzyszyłaby nakazom rozbiórki. Zasadniczo jednak gremium uznało projekt za potrzebny.
„Bolączką procesu inwestycyjno-budowlanego w Polsce jest biurokracja, w tym czas oczekiwania na pozwolenie na budowę. (…). Projekt odpowiada zatem na poziomie celów niewątpliwie oczekiwaniom rynku budowlanego i całej gospodarki” – czytamy w opinii z 28 czerwca. Według raportu Doing Business w Polsce na pozwolenie na budowę trzeba czekać średnio 153 dni, na Litwie 74, a w Wielkiej Brytanii 86.
Etap legislacyjny
Przed przyjęciem przez Stały Komitet Rady Ministrów