Koniec z kupowaniem zabytków przez deweloperów tylko po to, aby niskim kosztem zdobyć atrakcyjną działkę w centrum miasta. Koniec z celowym ich niszczeniem, samowolnymi remontami czy też z lekceważeniem zaleceń konserwatora.

Koniec też z pozbywaniem się obiektów, które znajdują się w trakcie postępowania o wpis do rejestru zabytków. A wszystko to ma się zdarzyć za sprawą wysokich, odstraszających kar administracyjnych, które zastąpią obecny nieskuteczny system oparty na wykroczeniach. Taki ma być efekt ustawy z 22 czerwca 2017 r. o zmianie ustawy o ochronie zabytków i opiece nad zabytkami. Obecnie czeka ona na podpis prezydenta.

– Obecnie egzekwowanie naruszeń w trybie wykroczeniowym jest w zasadzie martwe, ale teraz organy administracyjne bez wątpienia zyskają nowe narzędzia, by zadziałać szybciej i podjąć bardziej skuteczną egzekucję obowiązków nałożonych na właścicieli zabytków – ocenia Ewa Więcławik, prawnik z Kancelarii Radców Prawnych Kołodziej, Pinkosz, Witwicki sp.p.

Reklama

Za prowadzenie robót budowlanych bez zgody konserwatora kara będzie mogła np. sięgać 500 tys. zł, podczas gdy dziś w grę wchodzi grzywna o wysokości sto razy niższej. Zaostrzone będą niektóre przepisy karne, np. za celowe niszczenie zabytku będzie można trafić do więzienia nawet na 8 lat (do tej pory – maksymalnie 5 lat). A do tego w przypadku skazania sądy będą wymierzać nawiązkę – sięgającą wartości zabytku (wraz z gruntem).

Wpływy z kar trafią do tych, którzy zabytki chcą remontować, w tym przedsiębiorców.

Przedstawiciele Ministerstwa Kultury i Dziedzictwa Narodowego mają nadzieję, że w wyniku zmian zabytki będą postrzegane jako wartość, a nie jako sposób na pozyskanie działki budowlanej.

Wysokość nowych sankcji budzi emocje nie tylko wśród deweloperów. Także wśród tych właścicieli zabytków, którzy nie mają pieniędzy na ich remonty. Poszukiwacze skarbów też są niezadowoleni: prowadzenie takich działań bez pozwolenia nie będzie już wykroczeniem, ale przestępstwem.

Problem w tym, że przepisy o karach będą stosowane dopiero od 1 stycznia 2018 r. Część ekspertów obawia się, że do tego czasu obserwować będziemy natężenie procederu niszczenia zabytków.

ZAINTERESOWAŁ CIĘ TEN TEMAT? CZYTAJ WIĘCEJ W TYGODNIKU GAZETA PRAWNA >>