statystyki

Eureka DGP: Pływająca kosiarka na bagnach

autor: Maciej Miłosz15.05.2015, 08:17; Aktualizacja: 15.05.2015, 08:19
Dr inż. Krzysztof Zembrowski z Przemysłowego Instytutu Maszyn Rolniczych w Poznaniu

Dr inż. Krzysztof Zembrowski z Przemysłowego Instytutu Maszyn Rolniczych w Poznaniuźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Maszyna, która potrafi jeździć, pływać, a na dodatek ścinać krzewy, kosić trawę i co ważne, zbierać pokos. A to wszystko bez wyrządzania szkód w środowisku naturalnym.

By chronić przyrodę i jej różnorodność, wbrew pozorom nie można natury zostawić samej sobie. – Jeszcze kilkanaście lat temu w Polsce było znacznie więcej małych rolników, którzy mając hektar czy dwa hektary ziemi, mocno o nie dbali. Na przykład kosili łąki po to, by mieć paszę dla krów. Teraz mamy coraz więcej rolników wielkoobszarowych dbających o swoje areały, nie ma już krów, które były nawykłe do jedzenia takich pasz, a wiele z tych najmniejszych gospodarstw po prostu zarasta i mamy do czynienia z niechcianą ekspansją roślin. Rzadkie i wartościowe dla bioróżnorodności gatunki roślin są zastępowane przez takie, które potrafią się lepiej dostosować – tłumaczy dr inż. Krzysztof Zembrowski z Przemysłowego Instytutu Maszyn Rolniczych w Poznaniu.


Pozostało 84% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (1)

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane