statystyki

Eureka DGP: Zegar węglowy

autor: Jakub Kapiszewski17.04.2015, 07:24; Aktualizacja: 17.04.2015, 08:37
Dr Konrad Tudyka z Politechniki Śląskiej

Dr Konrad Tudyka z Politechniki Śląskiejźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Za każdym razem, kiedy archeolodzy odkopią szczątki ludzkiej osady, pojawia się wątek datowania radiowęglowego. Jednak ta metoda ma jedną wadę – od pobrania próbki do wyniku badania upływa sporo czasu

Bez tej metody nie sposób sobie wyobrazić współczesnej archeologii i antropologii. Datowaniu radiowęglowemu poddano m.in. zwoje znad Morza Martwego, zwane również rękopisami z Qumran, Całun Turyński i chustę z Oviedo. Sięgnięto po nie również, aby ustalić wiek zmumifikowanego człowieka znalezionego przez turystów w Alpach w 1991 r., znanego szerzej jako Ötzi.

Metoda ta dla nauki jest tak ważna, że jej odkrywca – Amerykanin Willard Libby – otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii już osiem lat po opublikowaniu zaledwie 111-stronicowej monografii, w której opisał metodę i jej zasady działania. Wcześniej ustalenie wieku znalezisk bywało problematyczne i pochłaniało mnóstwo czasu. Rewolucyjność metody odkrytej przez Libby’ego polegała na tym, że archeolodzy mogli przestać tracić czas na zajmowanie się wiekiem swoich wykopalisk, a mogli się skupić na ich znaczeniu. „Rzadko zdarza się, żeby jedno odkrycie z zakresu chemii miało wpływ na tyle dziedzin nauki” – napisał w uzasadnieniu komitet noblowski.

– Obecnie datowanie radiowęglowe to tak naprawdę dwie osobne metody: droższa zwana AMS, czyli akceleratorowa spektrometria mas, oraz tańsza LSC, spektrometria ciekłoscyntylacyjna. Jeśli jednak pomiar spektrometrią ciekłoscyntylacyjną ma być właściwy, próbka przed badaniem musi leżakować przez miesiąc. To pozwala nam zminimalizować efekt zanieczyszczeń radonem, który dostaje się do próbki z otoczenia – mówi dr Konrad Tudyka z Politechniki Śląskiej. Korzyść z zaproponowanej przez naukowców ze Śląska metody polega na tym, że leżakowanie staje się zbędne, skracając w ten sposób okres oczekiwania na wyniki o miesiąc (jednak przez wzgląd na konieczność przygotowania próbek nie jest to wciąż metoda dająca efekty od ręki).


Pozostało 77% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane