statystyki

Odkrywamy Polskie Wynalazki: Niech moc będzie z tobą

autor: Jakub Kapiszewski17.04.2015, 07:24; Aktualizacja: 17.04.2015, 08:35
Mgr inż. Julian Wosik z Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG w Katowicach

Mgr inż. Julian Wosik z Instytutu Technik Innowacyjnych EMAG w Katowicachźródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nie lubimy płacić za coś, z czego nie korzystamy. Takim elementem jest moc bierna. Nic więc dziwnego, że broni się przed nią każdy większy odbiorca energii elektrycznej.

W świecie „Gwiezdnych wojen” moc to tajemnicza, przenikająca wszystko siła, która poddaje się kontroli wybranych jednostek, czyli rycerzy jedi lub sithów. Dzięki niej są oni w stanie manipulować materią, używać telekinezy, wpływać na umysły, potrafią również koncentrować ją w postaci ataków energetycznych. Ta fundamentalna dla świata siła pozostaje jednak wielką tajemnicą. Równie tajemnicza jest moc bierna, stanowiąca nieodłączny element funkcjonowania takich urządzeń jak transformatory czy silniki elektryczne.

Energetycy jej nie lubią, bo nie jest to coś, co końcowy odbiorca zużywa, a mimo wszystko trzeba ją do niego przesłać, a potem od niego odebrać. W ten sposób błąka się ona po sieci, zwiększając jej obciążenie, nagrzewając i zużywając przewody, a także zabierając zdolność przesyłową linii elektroenergetycznych mocy czynnej, czyli tej faktycznie zużywanej przez odbiorcę. Dlatego po przekroczeniu pewnego poziomu (tzw. umownego współczynnika mocy) energetyka zaczyna wystawiać przemysłowi także rachunek za moc bierną.

Moc bierna ma jednak to do siebie, że można starać się skompensować, co de facto oznacza wytwarzanie jej u siebie. W ten sposób nie trzeba jej przesyłać do odbiorcy, co znajduje odbicie pod postacią mniejszych rachunków za prąd dla największych odbiorców, czyli zakładów przemysłowych. A mówimy o niebagatelnych sumach. W całej sieci energetycznej silniki indukcyjne napędzające różne urządzenia odpowiadają za 60–70 proc. poboru całej mocy biernej. Dalej znajdują się transformatory odpowiadające za 20–25 proc., a trzecim źródłem są same linie elektroenergetyczne z ok. 10 proc. poboru. Przy czym z punktu widzenia fabryki rachunek za pobór energii biernej może być równie bolesny co za pobór energii czynnej. Pozbycie się tego pierwszego elementu stanowi więc znaczną oszczędność.


Pozostało 67% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Redakcja poleca

Galerie

Polecane