Państwo obiecuje pomoc ale nie powinieneś na nią liczyć.
W 2010 r. Ministerstwo Gospodarki z wielkim hukiem odpaliło program promocji polskiej gospodarki na nowych, najbardziej perspektywicznych rynkach Azji, Afryki i obu Ameryk. Miał obejmować nie tylko dofinansowywanie uczestnictwa przedsiębiorców w zagranicznych misjach i targach, lecz także poprawić wizerunek polskiej gospodarki, zapewnić dostęp do informacji o warunkach prowadzenia działalności poza granicami kraju i spowodować wzrost inwestycji polskich na rynkach zagranicznych.
Cztery lata później firma, jeśli nie jest korporacją, którą stać na zapłacenie za analizy prawne i gospodarcze wyspecjalizowanych firm doradczych, będzie nadal miała problem z pozyskaniem choćby podstawowych informacji o potencjalnych rynkach zbytu. Na stronach wydziałów promocji handlu i inwestycji oraz portalach podległych Ministerstwu Gospodarki, które miały być wsparciem dla firm podejmujących decyzję o ekspansji na nowe kraje, zalegają stare dane, niepełne informacje, a niektóre zakładki są po prostu puste.