Robert Świerbiński z Opola już w 1999 r. wyczuł koniunkturę, zakładając firmę Profi-Art. Wcześniej miał biuro handlujące stolarką okienną, następnie przez pięć lat prowadził herbaciarnię. - Wejście w nową branżę było dziełem przypadku, a także efektem zmęczenia wcześniejszą aktywnością - uzasadnia swoją decyzję.
Przygoda z Profi-Art. zaczęła się w formie jednoosobowej działalności gospodarczej, a Świerbiński był animatorem i kreatorem większości pomysłów produktowych. I tak jest również dziś. Obecnie firm jest już prawdziwym biznesem z załogą, strukturą hierarchiczną i podziałem zadań. A także strategią działania.
Zatrudniając w firmie już osiem osób znacznie szerzej zarzuca sieci niż to miało miejsce na początku. Chociaż największe przychody przynosi produkcja okolicznościowych upominków, to dzięki nowoczesnemu parkowi maszynowemu znaczenia nabiera świadczenie usług grawerowania laserowego na wielu materiałach (drewno, skóra, laminaty, metale, pleksi, szkło). Poza tym Profi–Art. oferuje kompleksowe zaopatrzenie imprez sportowych w puchary, medale, gadżety (np. koszulki). – Obrabiamy laserowo gadżety reklamowe, pieczątki, puchary, upominki itp. Posiadamy także własną introligatornię – wylicza nasz rozmówca. Firma pracuje przede wszystkim na produktach sprowadzanych z Chin tj. pucharach, statuetkach, medalach. Profi-Art. nadaje im tylko ostateczny grawerski sznyt.
Na pytanie co jest kluczem do sukcesu w tym trudnym biznesie nasz rozmówca odpowiada krótko: kontakty. - Niemniej ważne są posiadana już renoma oraz możliwości technologiczne firmy - dodaje. Zdaniem Świerbińskiego, istotne by połączyć renomę z umiejętnościami. Zwraca też uwagę, że na rynku pojawiło się wiele „sezonowych” firm, zajmujących się np. grawerowaniem ploterami zakupionymi z unijnych dotacji. – To zaostrzyło konkurencję, ale i pogorszyło jakość usług – zauważa nasz rozmówca.
Profi-Art. stara się przede wszystkim zatrzymać przy sobie już zdobytych klientów, takich jak firmy produkujące upominki, urzędy gminne, kluby sportowe, zamawiające trofea czy puchary oraz aktywnie szukać nowych kontaktów m.in. na branżowych targach. – Nie ograniczamy się jeśli chodzi i zasięg geograficzny i zakres świadczonych usług. Działamy jako firma ogólnopolska, mamy też zlecenia z zagranicy – mówi Świerbiński.
W prowadzeniu firmy pomaga mu żona. To na niej przez długi czas spoczywał obowiązek kontaktów z urzędem skarbowym czy ZUS-em, teraz martwi się tym zewnętrzna firma. –Obecnie otoczenie biznesowe działa znacznie lepiej i przyjaźniej niż jeszcze 15 lat temu, kiedy zaczynałem - mówi Świerbiński, przyznając z zadowoleniem, że sam woli koncentrować się na merytoryce, na tym co przynosi firmie dochody a nie biurokracji.
Firma: Profi-Art.
Właściciel: Robert Świerbiński
Branża: Reklamowa