TV Puls pozyskuje znanych prezenterów z TVN. Nadawcy myślą o otwieraniu kolejnych kanałów oraz inwestowaniu w ramówkę. Sprzedaż TVN zmieni układ sił na rynku reklamy i mediów
Jak wynika z naszych informacji, do wspólnej sprzedaży czasu antenowego przymierzają się Grupa ZPR oraz TV Puls. Utworzenie przez nie własnej agencji dałoby możliwość uzyskania lepszych cen i uniezależnienia się od silniejszej konkurencji. W tej chwili reklamy w TV Puls i Puls2 sprzedaje TVN Premium, które ma ok. 40 proc. rynku. Znaczącym graczem jest też agencja Polsatu z ok. 30-proc. udziałem.
Reklama
– O scenariuszu, w którym łączą siły polscy nadawcy, słyszy się już od jakiegoś czasu i rzeczywiście brzmi on realistycznie. Grupa Puls i ZPR, biorąc pod uwagę tylko ich własne kanały, ma razem już blisko 9 proc. udziału w rynku – przyznaje Izabela Albrychiewicz, prezes Domu Mediowego MEC. Dodaje, że agencja Atmedia (do 2013 r. potentat na rynku reklamy w kanałach tematycznych) przez dziesięć lat pracowała na osiągnięcie takiego udziału, a Discovery przez lata sprzedawało samodzielnie swoje kanały z ok. 4-proc. udziałem w rynku.

Reklama
– ZPR i Puls ze swoim stanem posiadania i pięcioma naziemnymi kanałami już dziś byłyby większym graczem – tłumaczy Albrychiewicz. Dla przypomnienia, ZPR sprzedają też czas antenowy Tele5 i Stars TV.
Puls jest jednym z największych beneficjantów cyfryzacji naziemnej telewizji w Polsce. Dzięki niej uzyskał ogólnopolski zasięg dla swoich dwóch kanałów, TV Puls oraz Puls2, i ponad 5,5-proc. udział w widowni, który daje mu trzecie miejsce wśród polskich nadawców komercyjnych (wśród wszystkich nadawców wyżej jest TVP1 i TVP2). Nic więc dziwnego, że prezes TV Puls Dariusz Dąbski zapowiada dalszą ofensywę.
– Nakłady na program w 2015 r. wzrosną o ponad 100 proc. Z końcem marca rusza też emisja codziennych przedpołudniowych programów na żywo – mówi Dąbski. Stacja przyjmuje właśnie kilkanaście osób. Nieoficjalnie wiadomo, że pozyskała też z TVN znanych prezenterów telewizyjnych, którzy poprowadzą program. Dąbski dodaje, że jeśli będzie potrzebował pieniędzy na rozwój, na przykład akwizycję, spółka nie zwróci się o środki do inwestora, ale jeszcze w tym roku zadebiutuje na giełdzie.
Prezes TV Puls nie wyklucza także, że jego stacja wystartuje w konkursie o miejsce na nowym multipleksie telewizji naziemnej, aby otworzyć trzeci kanał.
Udziału w konkursie dla nadawców nie wyklucza też Stopklatka TV, która po ubiegłorocznym debiucie na multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej uzyskała 1 proc. udziału w widowni. Spółka przy 15 mln zł przychodów w 2014 r. (uzyskiwanych od maja) wygenerowała 7 mln zł straty. Właściciele, czyli Agora i Kino Polska, są jednak dobrej myśli. – 1 proc. udziału w rynku to dla nas duży sukces, ponieważ nie mieliśmy wcześniej doświadczeń w tej branży – podkreśla Bartosz Hojka, prezes Agory. Dodaje, że stacja uzyska rentowność przy 1,5-proc. udziale, co zamierza osiągnąć w 2015 r. – Myślimy również o nowym multipleksie naziemnej telewizji cyfrowej. Jesteśmy zainteresowani udziałem w konkursie, chociaż na tym etapie trudno przesądzać, bo nie znamy jeszcze warunków stawianych nadawcom – zapowiada Hojka.
Plany rozwoju snute przez nadawców tak naprawdę zależą jednak przede wszystkim od wyników trwających właśnie rozmów w sprawie sprzedaży TVN. Mają się one zakończyć w ciągu najbliższych dwóch tygodni. Wtedy okaże się też, czy w znaczący sposób zmienią układ sił na rynku reklamy, która jest głównym źródłem dochodów TVN.
Negocjacje toczą się w wielkiej tajemnicy, ale nieoficjalnie wiadomo, że o drugą najchętniej oglądaną w Polsce telewizję walczą takie światowe potęgi, jak Time Warner, Discovery oraz 21st Century Fox i Bauer Media. Spekuluje się, że ostatnio na stole negocjacyjnym najwyższą ofertę położyła amerykańska spółka Scripps Networks Interactive, która jest właścicielem m.in. Travel Channel, a w Stanach Zjednoczonych kilku dobrej jakości kanałów tematycznych nadających programy lifestyle’owe, podróżnicze i poradnikowe.
– Jeśli spojrzeć na przejęcie TVN tylko z perspektywy udziałów w rynku reklamy telewizyjnej w zależności od przejmującego, to najwięcej, bo o około 3 proc. zwiększyłby się on po przejęciu przez Discovery – uważa Albrychiewicz. Dodaje, że Warner z Cartoonem i HBO albo Scripps z Travel Channel mają w Polsce znacznie skromniejsze udziały. Natomiast z punktu widzenia udziałów w całym rynku reklamy największe zmiany wywołałoby przejęcie TVN przez Bauer.
– Na bazie oferty obu spółek mógłby wówczas powstać wielki, prawdziwie multimedialny holding – z największą stacją radiową (RMF), największym nadawcą TV (TVN), z pokaźnym portfolio prasowym (w tym – większością tv-przewodników) oraz przyczółkiem internetowym (w postaci choćby Interii). Siła negocjacyjna Bauer i TVN wzrosłaby więc istotnie – podsumowuje Albrychiewicz.
Jej zdaniem to oczywiście niejedyna zmienna, jaką warto wziąć pod uwagę. – Holdingi telewizyjne, które w Polsce nie zbudowały dotąd silnej pozycji, mogą dzięki TVN zyskać przyczółek inwestycyjny, a także – od momentu przejęcia, dzięki ogromnemu udziałowi w rynku, wpłyną mocno na jego kształt i porządek – ocenia ekspertka.
Puls jest jednym z największych beneficjentów cyfryzacji telewizji