W uzasadnieniu swego wyroku zaznaczył, że taki zakaz może wykraczać poza to, co jest niezbędne do zachowania pluralistycznego charakteru oferty programowej telewizji, zastrzegając dochody z regionalnej reklamy telewizyjnej na rzecz regionalnych i lokalnych stacji. A jednocześnie Niemcy wprowadzili niedopuszczalne nierówne traktowanie między ogólnokrajowymi nadawcami telewizyjnymi a podmiotami oferującymi usługi reklamowe w internecie.
Sprawa dotyczyła austriackiej spółki odzieżowej, która działa w swoim kraju oraz w jednym z niemieckich krajów związkowych ‒ Bawarii. Spółka ta zawarła umowę z domem handlowym jednego z niemieckich nadawców telewizyjnych na rozpowszechnianie w kraju związkowym reklamy w programach ogólnokrajowego kanału.
Dom handlowy jednak odmówił wykonania umowy. A to dlatego, że zawarta przez kraje związkowe umowa zakazuje nadawcom telewizyjnym od 2016 r. umieszczania w ich audycjach ogólnokrajowych reklamy telewizyjnej, której rozpowszechnianie ma zasięg wyłącznie regionalny. Zakaz ten ma na celu „zastrzeżenie dochodów z regionalnej reklamy telewizyjnej na rzecz kanałów regionalnych i lokalnych, zapewniając im źródło finansowania i w rezultacie utrzymanie się na rynku, tak aby mogły one przyczyniać się do zapewnienia pluralistycznego charakteru oferty programowej telewizji”.
Sprawa trafiła ostatecznie do TSUE. Trybunał uznał, że zakaz jest niezgodny ze swobodą świadczenia usług. Zaznaczył też, że niewłaściwe jest, iż dotyczy wyłącznie usług reklamowych oferowanych przez nadawców telewizyjnych, a tych internetowych już nie. ©℗

orzecznictwo

Wyrok TSUE z 3 lutego 2021 r., sygn. akt C-555/19. www.serwisy.gazetaprawna.pl/orzeczenia