Autopromocja

W sieci coraz gęściej. Uwaga na internetowych naciągaczy

Strona internetowa. WWW
Strona internetowa. WWW.ShutterStock
26 marca 2020

Cybernetyczni oszuści wykorzystują epidemię do wyłudzania pieniędzy od Polaków, którzy coraz więcej czasu spędzają online.

„Z powodu dezynfekcji przesyłka wymaga dopłaty 1,20 zł” − zawiadamia SMS z linkiem do domeny udającej stronę InPostu. To najnowszy pomysł internetowych naciągaczy, wykorzystujący rosnące obawy przed zakażeniem. Kto kliknie w link, zostanie odesłany do fałszywego panelu płatności i zasili konta oszustów.

Domena In-Post.net, podana w tej kampanii, trafiła już na listę witryn stanowiących zagrożenie. Wykaz prowadzi CERT Polska − zespół zajmujący się reagowaniem na zdarzenia naruszające bezpieczeństwo w internecie, działający w strukturach Naukowej i Akademickiej Sieci Komputerowej NASK. Funkcjonująca od niedawna lista ostrzeżeń to odpowiedź regulatorów rynku i operatorów telekomunikacyjnych na znaczący wzrost liczby wyłudzeń danych pod pretekstami związanymi z koronawirusem. Strony zweryfikowane przez NASK jako oszukańcze są wpisywane na listę dostępną pod adresem www.cert.pl/ostrzezenia_phishing. Telekomy zobowiązały się zaś, że jak najszybciej uniemożliwią dostęp do takich witryn. Do porozumienia przystąpili wszyscy główni operatorzy, tj. Orange, Play, Plus i T-Mobile.

Phising też mutuje

Cyberprzestępcy wykorzystują pandemię do zastawiania sideł na internautów już od początku marca. Zaczęło się od domen z fałszywymi informacjami o koronawirusie. Żeby obejrzeć umieszczony tam materiał wideo, trzeba podać swoje dane − najczęściej login i hasło do Facebooka. To pozwala oszustom wysyłać do naszych znajomych z tego serwisu prośbę o pilne przelanie pieniędzy. Rozsyłają im też link do sensacyjnego „newsa” − jako rzekomo polecany przez nas − i zdobywają w ten sposób kolejne hasła. Metody phishingu są błyskawicznie modyfikowane wraz z rozwojem sytuacji w kraju. Jak podaje CERT, ostatnio pojawiła się np. złośliwa strona wyłudzająca hasła internautów na materiał o tym, jakoby ze szpitala zakaźnego w Warszawie porwano dziecko (jest już zablokowana).

4487658-u76887-graf-20a12-wirus-20w-20internecie-20-c-p.jpg
Gdybym miał się ograniczyć do jednego z mediów, wybrałbym:

Wabikiem stają się też zakupy internetowe, których popularność rośnie, gdy siedzimy w domach. Oprócz InPostu oszuści podszywają się też pod Allegro, rozsyłając wiadomości o rzekomej niedopłacie paru złotych i groźbie blokady dostępu do usług oraz windykacji w razie niezapłacenia. Link prowadzi do fałszywego panelu płatności. Sieciowi naciągacze posłużyli się także prawdziwą zbiórką pieniędzy na walkę z COVID-19, prowadzoną na platformie Siepomaga.pl. Fałszywą stronę stworzyli przez dodanie myślnika i zamianę domeny na .net. „Zielona kłódka nie gwarantuje, że strona jest prawdziwa” − ostrzega CERT.

Cyberoszuści zarzucają sieci coraz szerzej, bo wraz z kolejnymi ograniczeniami naszej fizycznej mobilności więcej czasu poświęcamy na internet. Z badania przeprowadzonego w ubiegłym tygodniu przez agencję Wavemaker wynika, że sieć stała się medium numer jeden dla dwóch trzecich polskich internautów. Nawet osoby mające 50 i więcej lat, gdyby musiały się ograniczyć do jednego medium, w większości wybrałyby właśnie internet. Wśród respondentów mających od 16 do 24 lat ten odsetek sięgnął 80 proc.

− Realizacja badania zbiegła się w czasie z początkiem kwarantanny, niewykluczone więc, że to wzmocniło rolę internetu we wskazaniach respondentów – zaznacza Paweł Gala, szef Wavemaker. − Interpretując wyniki, należy pamiętać, że „digital” żyje także siłą innych mediów. Konsumenci wskazują go więc także jako kanał dystrybucji telewizji, radia czy prasy – podkreśla.

Nie zapchać sieci

Zwiększona aktywność online dotyczy całego kontynentu i stanowi wyzwanie dla dostawców internetu. Dlatego Komisja Europejska zaapelowała do platform udostępniających filmy i seriale w sieci, by oferowały swoje usługi w standardowej, a nie wysokiej rozdzielczości, a także współpracowały z operatorami telekomunikacyjnymi. „Ci ostatni powinni podejmować środki zapobiegawcze i łagodzące oraz zachęcać użytkowników do stosowania ustawień ograniczających zużycie danych, w tym poprzez korzystanie z wi-fi lub z treści o niższej rozdzielczości” − stwierdza KE.

Unijny komisarz ds. rynku wewnętrznego Thierry Breton rozmawiał o wywołanej pandemią sytuacji z szefami europejskich firm telekomunikacyjnych oraz stowarzyszeniem operatorów telefonii komórkowej. Jak informuje biuro prasowe Komisji, poruszono m.in. kwestię zapewnienia odporności sieci, narażonej na zwiększone obciążenie. − Operatorzy telekomunikacyjni odgrywają kluczową rolę we wspieraniu europejskich obywateli i przedsiębiorstw w tak niespotykanej sytuacji. Wszyscy są zobowiązani do ochrony sprawnego funkcjonowania otwartego internetu oraz monitorowania i zapobiegania ograniczeniom – stwierdził Thierry Breton.

Serwisy z wideo online – na czele z największymi: YouTube, Netflixem i Amazon Prime Video – zastosowały się już do apelu KE. Wraz z Organem Europejskich Regulatorów Łączności Elektronicznej BEREC Komisja przygotowała też zalecenia dla operatorów telekomunikacyjnych. Regulatorzy podkreślają m.in., by operatorzy nie blokowali ani nie spowalniali ruchu dla celów handlowych lub w sposób dyskryminacyjny.

Autopromocja
381367mega.png
381364mega.png
381208mega.png
Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.