Minister Szczurek uspokaja tych, którzy przechowywali pieniądze w SKOKu Wołomin i przypomina, że depozyty w tym SKOKu jak i w innych instytucjach nadzorowanych przez KNF są gwarantowane przez bankowy Fundusz Gwarancyjny do kwoty 100 tysięcy euro. Minister dodał, że przedstawiciel resortu w KNF wnioskował o zawieszenie SKOKu Wołomin z powodu braku płynności.

Jeżeli Komisja Nadzoru Finansowego złoży wniosek o upadłość SKOK Wołomin, to Fundusz wypłaci środki do wysokości 100 tysięcy euro w ciągu 20 dni roboczych.

Minister finansów wyjaśnia, że sytuacja finansowa SKOKów była dokładnie badana przez Komitet Stabilności Finansowej. Szef resortu finansów dodał, że od 2012 roku Inspektor Informacji Finansowej, zgłosił 20 zawiadomień do prokuratury w związku z podejrzeniami o "pranie pieniędzy w tej akurat instytucji".
Minister Szczurek wyjaśnia, że tymi sprawami zajmuje sie prokuratura i KNF.

SKOK Wołomin stracił możliwość wypłaty zobowiązań dla członków, którzy zdeponowali tam środki. Zawieszenie odbyło się na wniosek zarządcy komisarycznego, ustanowionego 5 listopada. Waldemar Stawski ustalił, że blisko 80 procent udzielonych kredytów jest przeterminowanych. Z danych KNF wynika, że ponad 80 tysięcy klientów zgromadziło tam ponad 2,5 miliarda złotych.

Pod koniec października zostali zatrzymani, a następnie tymczasowo aresztowani prezes i wiceprezes SKOK Wołomin - Mariusz G. i Mateusz G. Obaj usłyszeli zarzuty działania na szkodę kierowanej przez nich firmy oraz działalności w zorganizowanej grupie przestępczej. Chodzi o uzyskiwanie kredytów i pożyczek z kasy przez podstawione osoby, które okazywały sfałszowane zaświadczenia i dokumenty. Dochodzenie w tej sprawie prowadzi Prokuratura Okręgowa w Gorzowie Wielkopolskim.