Płatności za pomocą karty debetowej, kredytowej czy choćby mobilne staja się w Polsce powoli standardem. Coraz więcej punktów handlowych pozwala na korzystanie z plastiku. Jednak płatność kartą ma swoje ograniczenia techniczne. Jednak, to że sklep oferuje taką opcję, nie jest obligatoryjne.

A przecież częstym przypadkiem przy transakcjach karta płatniczą zdarza się problem z czytnikiem POS , awaria systemu bankowego, czy choćby problem po stronie infrastruktury-operatora, np. brak internetu. O ile awaria stwierdzona przy podejściu do kasy sklepowej rodzi wyłącznie problem oddania kasjerowi produktów, o tyle zatankowanie benzyny na stacji może być już sporym problemem.

Zgodnie z treścią art. 59 e ustawy z dnia 19 sierpnia 2014 r. o Usługach płatniczych Odmowa przyjęcia zapłaty przez akceptanta może nastąpić w sześciu przypadkach:

1.upływu terminu, do którego jest możliwe korzystanie z instrumentu płatniczego;
2. zablokowania instrumentu płatniczego;
3. niezgodności podpisu osoby upoważnionej do używania instrumentu płatniczego na instrumencie płatniczym identyfikującym taką osobę z podpisem na dokumencie obciążeniowym;
4. odmowy okazania dokumentu stwierdzającego tożsamość w przypadku, o którym mowa w art. 59f ust. 1;
5. stwierdzenia posługiwania się instrumentem płatniczym przez osobę nieuprawnioną;
6. braku możliwości dokonania akceptacji transakcji płatniczej.

- Punkt 6 w zasadzie stanowi odpowiedź na wszystkie trzy pytania dotyczące problemów z płatnością kartą. Klient powinien być na taką sytuację gotowy i powinien posiadać odpowiednią kwotę w gotówce. W praktyce szczególnie stacje benzynowe mają różne sposoby radzenia sobie z takimi sytuacjami – zauważa Tomasz Ceranek, Aplikant radcowski Ceranek Kancelaria Radców Prawnych i Adwokatów Sp.p.

Ale czy rzeczywiście cała odpowiedzialność spada na klienta? Idąc do sklepu gdzie jest możliwa płatność kartą zabieranie zawsze pieniędzy mija się z celem wizji płatności bezgotówkowych, jako tańszych dla przedsiębiorców.

Choć nie ma w tym zakresie konkretnych uregulowań prawnych, przedsiębiorca udostępniający płatność kartą powinien poinformować swoich klientów o awarii terminala, a informacja ta powinna być dla klienta widoczna. Nawet jeśli bezpośrednio wina nie leży po jego stronie.
Zdarzają się jednak sytuacje, kiedy klient nie został o tym poinformowany, a skorzystał z usługi, np. podczas tankowania paliwa. Obowiązkiem klienta nie jest pytanie sprzedawcy czy terminal działa jeśli nie ma żadnej informacji, a więc trudno mieć do niego pretensje.

- Kiedy dochodzi do takiej sytuacji, dobrym zwyczajem byłoby, aby przedsiębiorca zaproponował korzystne i jak najprostsze rozwiązanie dla klienta: wydanie faktury przelewowej, napisanie oświadczenia o kwocie jaką konsument ma do zwrotu wraz z jego danymi skorzystanie z bankomatu, dowóz gotówki. Pamiętajmy, że możemy podać swoje dane, ale w czasach ogromnego ryzyka wyłudzeń na dokumenty tożsamości, nie wolno nam zostawiać w zastaw u przedsiębiorcy dowodu, prawa jazdy etc. etc.. Podobnie nie zostawiajmy w zastaw rzeczy: telefonów czy samochodu na stacji benzynowej. Przedsiębiorca nie ma również prawa od nas tego żądać, to po jego stronie leży polubowne załatwienie sprawy z klientem – informuje Izabela Dąbrowska-Antoniak Dyrektor Działu Prawnego federacji Konsumentów.

A co jeśli przedsiębiorca zadzwoni po policję? W razie groźby wezwania służb przez przedsiębiorcę, nie powinniśmy się tego obawiać, choć nie dajmy traktować się jak potencjalny przestępca. W końca chcemy uregulować płatność a szansy takiej nie dał nam przedsiębiorca.
Policja spisze co prawda protokół zdarzenia, ale jednocześnie zobliguje strony do załatwienia problemu polubownie, czyli np. wystawieniem faktury przelewowej. Pamiętajmy również, że po odwiezieniu gotówki powinniśmy zażądać potwierdzenia zapłaty za usługę.