Po tym, jak cały świat boleśnie odczuł skutki globalnego kryzysu ekonomicznego, obawa przed spadkami wartości oszczędności jest w przypadku większości potencjalnych inwestorów większa, niż chęć ich powiększenia. Strach związany z inwestowaniem jest często wynikiem braku wiedzy i doświadczenia w świecie finansów. A przecież mądrze inwestując można wiele zyskać.

Od czego zacząć? Początkujący inwestorzy często stawiają sobie różne pytania: "Jaki powinien być minimalny kapitał początkowy?", "Posiadam pewną kwotę – w co zainwestować?", "Które spółki dają szansę zarobku w bliskiej perspektywie?", "Ile mogę zarobić?". Niestety jasnej i konkretnej odpowiedzi na tak postawione pytania nie ma.

Porównanie lokat bankowych - porównywarka lokat, kalkulator lokat - znajdź najbardziej korzystną lokatę.

Tak naprawdę pytania, jakie powinien sobie zadać początkujący inwestor brzmią: "Ile mogę stracić?", "Co będzie, jeżeli wartość moich inwestycji spadnie o 20%?", "Kiedy zainwestowane pieniądze będą mi potrzebne?". Przed rozpoczęciem inwestowania należy bowiem zastanowić się, czy w danej sytuacji można sobie na inwestowanie pozwolić.

Reklama

Jak zatem zacząć? Na początku inwestor powinien zastanowić się nad swoją indywidualną sytuacją. Chodzi więc o ustalenie celu inwestycji oraz jej horyzontu czasowego, czyli czasy trwania. Należy również określić jak dużą stratę można ponieść, czyli na jak duże ryzyko można sobie pozwolić. Oszczędności zazwyczaj mają być przeznaczane na szczególny cel: np. wakacje lub zakup nowego samochodu. Nawet więc częściowa utrata oszczędności, w związku z nietrafioną inwestycją, może być dotkliwa - dlatego zawsze należy dobrze przemyśleć rodzaj inwestycji. Środki przeznaczone na nagłe potrzeby powinny być ulokowane przede wszystkim w bezpieczne instrumenty, które nie są obarczone nadmiernym ryzykiem (czyli np. obligacje skarbowe, lokaty bankowe) i które można szybko zamienić na gotówkę. Podobnie jest w przypadku środków odkładanych "na czarną godzinę".

A co z pozostałymi przypadkami? Generalna zasada mówi, że im dłuższy horyzont naszych inwestycji, tym większe ryzyko możemy podjąć. Jeżeli posiadamy pewne nadwyżki, które nie są nam obecnie potrzebne, a planujemy z nich skorzystać za kilka lub kilkadziesiąt lat (jako np. dodatek do emerytury), możemy pokusić się o podjęcie odrobinę większego ryzyka oczekując w zamian nieco wyższego zysku. Wówczas część naszego portfela inwestycyjnego może składać się z akcji lub funduszy akcyjnych. Należy przy tym pamiętać, że celem w tym przypadku jest wzrost wartości portfela w perspektywie co najmniej kilku lat, więc nie powinniśmy przejmować się okresowymi wahaniami jego wartości.

Kolejnym czynnikiem, który należy wziąć pod uwagę, jest indywidualna tolerancja wobec ryzyka. Jeżeli każdy, nawet najmniejszy spadek wartości portfela ma wywoływać nerwową reakcję inwestora, wówczas lepiej zainteresować się przede wszystkim bezpiecznymi inwestycjami. W takiej sytuacji zarobek będzie oczywiście nieco mniejszy, ale nie zostanie okupiony niepotrzebnym stresem.

Konto oszczędnościowe? Porównaj niezależnie i wybierz najlepsze!

Podsumowując: zanim inwestor zacznie myśleć o wielkich zyskach, powinien najpierw się zastanowić nad swoją indywidualną sytuacją finansową. Dopiero gdy dobrze ją przemyśli, będziemy mógł świadomie podjąć decyzję, czy oraz ile może zainwestować.

Witold Wroński, Doradca Inwestycyjny w Biurze Maklerskim Banku BGŻ