Ministerstwo zamierza otworzyć się na nowoczesne płatności bezgotówkowe, choć na razie robi to bardzo nieśmiało. Jak ustalił DGP, w najbliższym czasie we wszystkich urzędach skarbowych pojawią się terminale do przyjmowania transakcji kartami bankowymi. Niestety, na razie podatnicy nie będą mogli zapłacić kartą za dowolne czynności, za które dziś wnoszą opłaty gotówką lub przelewem. – Resort podjął działania mające na celu wyposażenie 400 urzędów skarbowych w zestawy terminali stacjonarnych i mobilnych. Będą one umożliwiać uiszczanie za pomocą karty płatniczej kary grzywny nałożonej mandatem karnym – usłyszeliśmy od Wiesławy Dróżdż, rzecznika prasowego resortu. Chodzi o mandaty za wykroczenia skarbowe, takie jak np. nieterminowe złożenie rocznego zeznania podatkowego.

Kart płatniczych używamy coraz częściej

Kart płatniczych używamy coraz częściej

źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Nie wiadomo, czy, a jeżeli tak, to kiedy możliwości terminali w urzędach zostaną wykorzystane do przyjmowania wszystkich należności publicznoprawnych podlegających ordynacji podatkowej, czyli np. podatku od czynności cywilnoprawnych. Żeby mogło tak się stać, trzeba by zmienić tę ustawę i zapisać w niej zasady pobierania prowizji od płatności karami, jakie pojawiają się przy okazji takich transakcji. W przypadku opłat za mandaty tego problemu nie ma, gdyż resort finansów bazuje na rozporządzeniu Rady Ministrów w sprawie nakładania kary grzywny w drodze mandatu karnego za wykroczenia skarbowe. Rozporządzenie to zezwala urzędom skarbowym na przyjmowanie płatności za mandaty kartami i obciążanie dodatkową prowizją z tego tytułu podatnika.

Ile będą wynosić te prowizje? Na razie nie wiadomo, ale zdaniem ekspertów powinny się zamknąć w przedziale między kilkudziesięcioma groszami a kilkoma złotymi. Niskie koszty z tego tytułu będą możliwe dzięki decyzjom organizacji płatniczych, czyli MasterCarda i Visy. W ubiegłym roku firmy te zdecydowały się wprowadzić preferencyjne prowizje od transakcji publicznoprawnych dokonywanych kartami z ich logo. Visa obniżyła swoje stawki do 20 groszy przy płatności debetówką i 30 groszy dla transakcji kartami kredytowymi. Z kolei MasterCard obniżył prowizje dla płatności w urzędach odpowiednio do 18 i 25 groszy. Ostateczny koszt transakcji może być nieco większy, bo będzie powiększony o marżę operatora terminali płatniczych.

Zdaniem specjalistów podjęta przez Ministerstwo Finansów decyzja o akceptacji kart w ograniczonej formie będzie dobrym testem sprawdzającym gotowość służb skarbowych do korzystania z nowoczesnych metod płatności. – Dla resortu i samych urzędów takie narzędzia jak karty płatnicze czy płatności mobilne to niezbadany grunt. Sprawdzenie, jak to działa, na mandatach, może być dobrym testem przed wprowadzeniem rozwiązania docelowego – mówi Robert Łaniewski, prezes Fundacji Rozwoju Obrotu Bezgotówkowego. – Chodzi o to, aby docelowo podatnik mógł w prosty sposób zapłacić należne urzędowi kwoty np. z poziomu portalu służącego do wysyłania zeznania rocznego drogą elektroniczną – uważa prezes FROB.

Kartami można już płacić w administracji samorządowej. W wybranych urzędach stolicy pierwsze terminale pojawiły się już w 2008 r., choć dopiero w ubiegłym roku, na mocy nowej umowy zawartej z Bankiem Handlowym, zawitały do wszystkich urzędów dzielnicowych, kas urzędu miasta oraz niektórych jednostek samorządowych. Łącznie w stołecznych urzędach funkcjonuje już ponad 100 terminali.

Urządzenia do przyjmowania płatności kartami działają również w kilkudziesięciu innych samorządach w Polsce, i to zarówno w dużych miastach, jak i mniejszych miejscowościach. Z danych uzyskanych w polskim biurze Visy wynika, że w minionym roku płatności kartami zaczęło przyjmować ok. 80 samorządów na terenie całego kraju. Należą do nich m.in. Elbląg, Brzesko, Łańcut czy Suchy Las. Kilkadziesiąt samorządów już wcześniej było otwartych na płatności kartami. Wśród nich są m.in. Wrocław, Bydgoszcz, Gdańsk, Lublin, Rzeszów, Gdynia czy Kraków.