Kredyty hipoteczne: Będzie pozew zbiorowy nabitych we franki

autor: Dorota Kalinowska15.01.2014, 06:48; Aktualizacja: 15.01.2014, 10:01
Szansy powodzenia kancelaria upatruje przede wszystkim w stałej zmianie kursu franka szwajcarskiego, której nie przewidzieli ani klienci, ani banki.

Szansy powodzenia kancelaria upatruje przede wszystkim w stałej zmianie kursu franka szwajcarskiego, której nie przewidzieli ani klienci, ani banki.źródło: ShutterStock

Prawnicy jednoczą oburzonych na kredyty we szwajcarskiej walucie. W Polsce zostanie złożony pierwszy pozew zbiorowy klientów z różnych banków. Do tej pory zgłosiło się blisko 100 osób. Większość to klienci Getin Noble Banku (ok. 35 proc.) oraz Raiffeisena (20 proc.).

wróć do artykułu

Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję
Redakcja gazetaprawna.pl
Źródło:Dziennik Gazeta Prawna
Polub Gazetaprawna.pl

Polecane

Reklama

Komentarze (101)

  • Jola(2014-01-16 16:38) Zgłoś naruszenie 00

    w 2006 roku nie mogłam otrzymać kredytu w złotówkach, bo banki obwarowały się duża dochodowością, jedynym rozwiązaniem wówczas było wziąć kredyt we frankach, tak doradzali doradcy. Każdy bank odmawiał mi w złotówkach, dziwne, że we frankach nie było problemu. To jawna lichwa !!! Państwo powinno chronić Polaków, a nie zezwalać na okradanie ludzi, którzy chcą mieć swój dach nad głową. Nie zezwalać na takie naciąganie kredytobiorców hipotecznych. Teraz mają czysty zyska kasa i nieruchomości.

    Odpowiedz
  • do 61(2014-01-16 17:52) Zgłoś naruszenie 00

    Odmawiali w złotówkach a nie we frankach, bo kredyt w złotówkach był droższy - zdolność kredytowa oznacza że będziesz w stanie spłacać raty -> jeśli jeden kredyt z odsetkami ma ratę np 900 zł/mies a drugi 600 zł/mies a z twoich dochodów wynika że jesteś w stanie spłacać do 700 zł to co się dziwić (wartości przykładowe)

    Odpowiedz
  • ange(2014-01-16 20:37) Zgłoś naruszenie 00

    a jakie to nabicie? jak płacili rate duuuuzo mniejsza od naszych w PLN to po sadach nie chodzili... gdy moja rata była o 30% wyzsza niz ich to nikomu nie przyszło do głowy pochylać sie nade mna. a ja swiadomie wziełam kredyt w PLN bo wiem co to ryzyko kursowe. to tak jakby teraz wszyscy co kupili fundusze mieli złozyc pozew zbiorowy - bo pisało w ulotce że moge dostać do 10% zysku. Jak kto czytać umie to przeczytał i te "do" i ten opis maczkiem o ryzyku. W symulacjach też przeważnie była informacja że rata może ulec zmienie wskutek zmiany kursu walut. Ale po co było się nad tym zastanawiać jak rata była niższa niż w PLN... szkoda gadać. Polacy nigdy się nie nauczą. A tyle się o tym trąbi

    Odpowiedz
  • tom(2014-01-16 21:12) Zgłoś naruszenie 00

    Mamy kilka składników w tej potrawie. Fundamentalne niezrozumienie praw ekonomii, tu w szczególności ryzyka walutowego, które to niezrozumienie jest budulcem populistycznych haseł przeciw bankom i konstytuuje roszczeniową postawę. Na zasadzie - korzystny kurs franka to ok, niekorzystny idziemy do sądu. Oczywiście nic nie wskórają w sądzie. Artur - skoro uważasz że bank nie ponosi żadnego ryzyka w procesie udzielania kredytu to samo pożycz 300 000 osobie z regularnym dochodem na 30 lat. Najlepiej z oprocentowaniem rzędu 2%, bo przecież nie będziesz zdzierał z chopa.

    Odpowiedz
  • dodek(2014-01-16 21:14) Zgłoś naruszenie 00

    Przepraszam a gdzie ryzyko banku w kursach walutowych. wygląda to na to że po 100% pokrywa kredytobiorca a ban się cieszy żal mi was ludzie myślący po bankowemu ...

    Odpowiedz
  • Ja(2014-01-17 00:38) Zgłoś naruszenie 00

    Przy założeniu, że w grę nie wchodzi sprzedaż mieszkania, to kredyt we frankach jest bardziej opłacalny. Przy frankach połowa raty to kapitał, a druga połowa to odsetki. Natomiast przy kredycie w złotych 10 prcent to kapitał, a 90 to odsetki (obecnie, kiedy jest niskie oprocentowanie proporcje mogą być nieco korzystniejsze). W efekcie przy kredycie złotowym płaci się raty i płaci, a kredytu nie ubywa. We frankach spłaca się szybko kapitał, a to najważniejsze.

    Odpowiedz
  • baj(2014-01-17 08:05) Zgłoś naruszenie 00

    co ja mam do tego że biorący kredyt we frankach chciał się obłowić a mu nie wyszło jeszcze mam dopłacać. niedługo grający na giełdże za nieudane inwestycje zechcą też żeby im wyrównać straty.inwestycja jest inwestycją raz wyjdzie raz nie ryzyko ponosi inwestujący

    Odpowiedz
  • niktważny(2014-01-17 19:11) Zgłoś naruszenie 00

    Jak to jest śmiać się z czyjegoś niepowodzenia Pokazujecie swoje prawdziwe oblicze. Dobrze jest,że komuś jest gorzej od was.Że komuś się nie udało. Prawda...Jesteście żałośni Szkoda mi was.Śmiejcie się tylko uważajcie aby wasz śmiech nie urwał się zbyt szybko.

    Odpowiedz
  • wiwiat ciemnogród(2014-01-18 08:59) Zgłoś naruszenie 00

    Buuuuhahaha tylko patrzeć jak ci pazerni idioci zostaną wydymani teraz przez prawników

    Odpowiedz
  • HALSZKA(2014-01-18 09:27) Zgłoś naruszenie 00

    mam kredyt we frankach na 15 lat, spłacam już 6 lat a moje zobowiązanie jest jeszcze na minusie ponad 10.000,00 PLN po przeliczeniu wg obecnie obowiązującego kursu fanka,
    Czy uważacie że to jest w porządku?

    Odpowiedz
  • Marta(2014-01-18 12:06) Zgłoś naruszenie 00

    Dlaczego uważacie, że to kredyty dla bogaczy?. A może wtedy, kiedy frank był tańszy, to stać było typowego "Kowalskiego" na kupienie wymarzonego mieszkania??? A może żaden bank nie chciał mu udzielić kredytu w PLN bo miał za niski dochód i tylko w CHF się "kwalifikował? A może chodzi tylko o to aby Banki uczciwie pisały w harmonogramach ile pozostało do spłaty w PLN, a nie w CHF. BO PRZECIEŻ NAM NIKT NIE WYPŁACIŁ KWOTY KREDYTU WE FRANKACH TYLKO W ZŁOTÓWKACH, SPRZEDAJĄCY MIESZKANIA TEŻ NIE OTRZYMALI ZAPŁATY WE FRANKACH TYLKO W ZŁOTÓWKACH!!! I W UMOWACH KREDYTOWYCH TEŻ JEST CAŁKOWITA KWOTA UDZIELONEGO KREDYTU W ZŁOTÓWKACH I WE FRANKACH! Może o rzeczywistą kwotę pozostałą do spłaty w PLN!!! powinniśmy walczyć. Bo ja jestem przeciętną "Kowalską" i wzięłam kredyt w CHF bo żaden bank nie chciał mi dać w PLN, bo mieszkania wtedy miały wartość kiedy frank był tani.

    Odpowiedz
  • pinokio(2014-01-19 11:40) Zgłoś naruszenie 00

    a kto pokryje koszty ,pewnie podatnik ,a psl szuka wyborcow ,to sa cwane gumofilce.

    Odpowiedz
  • Marta(2014-01-19 19:48) Zgłoś naruszenie 00

    jakie koszty??? chyba znaczka na kopertę - mogę pokryć, i co ma do tego PSL??? Jak do tej pory to zdaje się kredytobiorca ponosi wszelkie koszty, chyba, że bank ma promocję. ???
    Po co to mieszać we wszystko politykę, jak sam o siebie nie zdbasz to nikt tego nie zrobi!!!

    Odpowiedz
  • jacek(2014-01-21 15:38) Zgłoś naruszenie 00

    Jak widać na tym forum mamy samych znawców ekonomii godnych nagrody Nobla. Ja też mam kredyt w frankach. i jak go zaciągałem informacja była mniej więcej taka: no i trzeba proszę pana pamiętać, że rata będzie ruchoma z uwagi na drobne zmiany kursu franka, raz może być więcej innym razem mniej. I to jest rzetelna informacja o zmianach kursowych!!!

    Odpowiedz
  • anka(2014-01-21 19:54) Zgłoś naruszenie 00

    To przerażające, jaki naród nasz zawistny... :( jestem zwykłym Kowalskim, zaciągnęliśmy kredyt we frankach, bo tak nam "doradzono" w banku.. , że tak lepiej, stabilniej, a nie znamy się na ekonomii.. no i teraz mamy 2 x tyle do spłacenia, niż w dniu podpisania umowy, po kilkuletniej spłacie.. być może odbierze nam bank wkrótce domek (87m2), bo ledwo wiążemy koniec z końcem. Gdyby nie to, że mama ma 3 pokoje, może wkrótce bylibyśmy bezdomni.. więc cieszcie się zawistni ludzie, którzy się tu wypowiadacie.. :(

    Odpowiedz
  • NonSens(2014-01-22 23:47) Zgłoś naruszenie 00

    Proponuję pójść o krok dalej i wytoczyć proces zbiorowy np. koncernom paliwowym i motoryzacyjnym - myślę, że z łatwością można będzie znaleźć grupę ludzi chcących udowodnić, że kupując kilka lat temu samochód nie byli świadomi tego, iż cena benzyny może wzrosnąć do dzisiejszego poziomu. Ba! Może nawet zaczną twierdzić, że sprzedawca samochodu zapewniał ich o tym, że cena będzie utrzymywać się na stałym poziomie... ot taki sprzedawca-wróżbita, który zamiast wykorzystywać swoje wróżbiarskie umiejętności do zarabiania dużej kasy marnował talent jako sprzedawca samochodów.

    To oczywiście żart, bo trzeba być idiotą, by zaciągając kredyt w walucie obcej zasłaniać się teraz nieświadomością tego, że kurs waluty ulega zmianiom i mogą być to zmiany niekorzystne.

    Odpowiedz
  • Marta(2014-01-23 13:34) Zgłoś naruszenie 00

    Dziękujemy wszystkim, którzy tu piszą że jesteśmy idiotami, i nie wiedzieliśmy, co to jest waluta obca i kurs walut. Ale wy wszyscy, którzy jesteście tacy MĄDRZY, i wypisujecie tu różne cuda, a to o polityce, a to o kupnie samochodu, czy paliwa, chyba nie macie żadnego kredytu, tym bardziej we frankach... Bo wydaje mi się, że też trzęśli byście dupami, gdybyście musieli wyrzygać bankowi pół wypłaty za jedyny posiadany luksus : WŁASNE (BANKU DO PÓKI NIE SPŁACISZ) MIESZKANIE, a nie samochód, który se kupiłeś bo miałeś ochotę, żrący ze 20 litrów paliwa, bo ma pojemność silnika jak taczkę, i kosztował prawie tyle co moje mieszkanie, jak je kupowałam!!! Więc skończcie wszyscy pieprzyć, że my frankowi kredytobiorcy, mamy teraz taki kaprys, i chcemy tylko spłacić tyle, co nam bank pożyczył w kredycie walutowym w złotówkach, a nie "ileśkrotnie" więcej.

    Odpowiedz
  • Marta(2014-01-23 14:51) Zgłoś naruszenie 00

    I jeszcze jedno - przepraszam za brzydkie słowa, to z emocji. Bo tak jak napisała Ania - jeszcze trochę to będzie tak, że będziemy płacić do końca życia i tak nie spłacimy. I teraz niech się wypowiedzą ci "mądrzy" - czy tak to powinno wyglądać, czy powinniśmy mieć równe szanse, my walutowcy, z tymi co płacą w PLN, i móc mieć swoje M. Bo chyba wy macie lepiej, płacący w złotówkach, mimo iż raty są wysokie, jakoś nie słyszę, żeby ktoś narzekał, że nie jest w stanie ich spłacać. Czyż nie tak?

    Odpowiedz
  • ricco(2014-01-23 18:13) Zgłoś naruszenie 00

    a co z tymi którzy wzięli kredyty w złotówkach oni też ponoszą ryzyko wzrostu stóp procentowych a koszty ich kredytów są o wiele większe Wszyscy równi wobec prawa!!!

    Odpowiedz
  • Marta(2014-01-24 10:31) Zgłoś naruszenie 00

    Wy chyba nie pojmujecie jednej rzeczy: pisze to szczególnie do Ricco i innych złotówkowiczów: najważniejsza różnica między nami kredytobiorcami frankowiczami i wami złotówkowiczami: wy wiecie ile jeszcze wam zostało do spłacenia, mimo wysokich całkowitych kosztów kredytu, które choćby nie wiem co to nie przekroczą pewnego progu, który uniemożliwiłby wam jego spłatę, a my dzisiaj mamy do spłacenia tyle, jutro tyle, a za tydzień jeszcze inną kwotę, a za pół roku bank może nam zabrać nasze mieszkanie czy dom, a chcielibyśmy tylko mieć tą pewność co wy i wiedzieć, ile spłaciliśmy a ile zostało do spłacenia w złotówkach oczywiście. To chyba mogła by być równość wobec prawa, prawda??? Bo my się od płacenia nie uchylamy i musimy to robić tak jak wy, tylko chcielibyśmy równie sprawiedliwie. Bo to Polska właśnie...

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane