Podczas tegorocznego XIII Sympozjum Świata Telekomunikacji i Mediów w Warszawie dało się odczuć spore napięcie, kiedy przedstawiciele operatorów komórkowych i banków zasiedli do debaty o płatnościach mobilnych w Polsce. Banki postawiły sprawę jasno: nie możemy oddać czegoś, co do tej pory było wyłącznie w gestii instytucji finansowych. To był początek pewnej konsekwentnej ścieżki, którą do tej pory kroczy PKO BP. Co do przyszłości NFC w Polsce banki "nabrały wody w usta".

mBank, instytucja najbardziej zaangażowana w rozwój NFC na polskim rynku bankowym, biorąca udział w projekcie i MyWallet, i Orange Cash, przystąpiła do budowy wraz z innymi bankami lokalnego systemu płatności mobilnych opartego na IKO. Co to oznacza dla jej partnerów w ramach NFC? „Jeśli chodzi o płatności NFC, realizowane przez mBank we współpracy z T-Mobile, Orange i MasterCard - nie rezygnujemy z udziału w tych projektów. Od początku udział w tych przedsięwzięciach traktowaliśmy długofalowo. Tego typu projekty mogą być ciekawą alternatywą płatniczą w stosunku do płatności kartami” – twierdzi dyplomatycznie Krzysztof Olszewski, rzecznik grupy BRE.

To oczywiście pewna kurtuazja, gdyż trudno się spodziewać, że mBank będzie w taki samym stopniu promował płatności zbliżeniowe jak i mobilne wśród swoich klientów. Byłaby to sytuacja dosyć dziwna.

W podobnym tonie wypowiada się przedstawiciel Getinu, drugiego banku współpracującego z T-Mobile w ramach MyWallet. „IKO to interesujący projekt i podobnie jak innym inicjatywom mającym wpływ na rozwój rynku płatności bezgotówkowych w Polsce będziemy mu kibicować. Nie uważamy jednak, że to koniec technologii NFC na polskim rynku” – informuje dyrektor biura kart płatniczych Getin Noble Bank, Paweł Wawiernia. Czy to oznacza, że Getin również wdroży system IKO?

First Data: banki chcą płatności zbliżeniowych

W czerwcu bieżącego roku First Data Polska przeprowadziła sondaż dotyczący mobilnych płatności. Respondentami były działające w Polsce banki, zarówno te, które posiadają w swojej ofercie konkretne rozwiązanie, jak i te jeszcze niezdecydowane.

Preferencje ekspertów w zakresie formy wdrożenia płatności mobilnych nie ograniczyły się do jednego rozwiązania. Największą liczbę wskazań uzyskał moduł NFC na karcie SIM (38%), w drugiej kolejności kody QR (Quick Response) skanowane przy użyciu aplikacji (25%). Trzecie miejsce w zestawieniu zajęły kody numeryczne (19%), na których opiera się również rozwiązanie wdrażane obecnie przez First Data Polska.

Jeśli nie koniec to…

T- Mobile i Orange nie boją się IKO. Operatorzy komórkowi zwierają szeregi. Razem z VISA i MasterCard zamierzają rozszerzać możliwości technologii NFC, tak aby stworzyć przeciwwagę dla lokalnego projektu PKO BP.

„Pojawienie się na rynku systemu płatności IKO, jak i dołączenie do projektu PKO BP innych banków z pewnością nie stanowi zagrożenia dla funkcjonowania płatności zbliżeniowych za pośrednictwem technologii NFC. W przyszłości klienci będą mogli wykorzystać MyWallet również do korzystania z programów lojalnościowych, utrzymywania biletów komunikacyjnych i wielu innych usług. Potwierdzeniem dalszego rozwoju płatności NFC w Polsce będzie dołączenie kolejnych banków i usług do naszej oferty” - zauważa Małgorzata Rybak-Dowżyk, Dyrektor Departamentu Komunikacji Korporacyjnej w T-Mobile. Niestety operator nie podaje, kiedy to nastąpi oraz jakie, kolejne banki pojawią się w portfolio MyWallet.

Jako plus technologii NFC operatorzy wskazuje jeszcze jeden ważny aspekt. Większość kart płatniczych, będących w użyciu, funkcjonuje w standardzie MasterCard PayPass lub Visa payWave. Liczba terminali, w których możemy zapłacić zbliżeniowo poprzez NFC przekroczyła już 120 tys. Operatorzy twierdzą, że dla PKO BP będzie trudne stworzenie tak dużej siatki terminali, jakimi dysponują globalne organizacje płatnicze.

IKO to szukanie standardu na siłę?

Orange też nie próżnuje. Kolejnym krokiem, który nastąpi już niedługo, będzie wprowadzenie zapisywania na kartach SIM dowolnej karty płatniczej: kredytowej, debetowej, a nie jak dziś pre-paidowej. Oznacza to, że klienci będą mogli płacić zbliżeniowo telefonem, przy użyciu dowolnej karty, którą mają także w portfelu. Zdecydowanie zwiększy się więc pole do współpracy z bankami i instytucjami płatniczymi.

„Wszystkie dotychczasowe zdarzenia, które miały miejsce na rynku płatności mobilnych w Polsce sprawiły, że w naszym kraju mamy bardzo sprzyjające warunki do ich dalszego rozwoju. Co zrobić, aby je spożytkować? Po pierwsze nie szukać standardu na siłę – wystarczy wykorzystać ten, który już jest – sprawdzony i lubiany przez klientów” – uważa Dariusz Boduch, Dyrektor Marketingu Ofert Multimedialnych Orange Polska.

NFC? Forsowanie ograniczonych projektów

PKO BP nadal skutecznie realizuje swoją wizję płatności na krajowym podwórku, nie przejmując się docinkami ze strony operatorów jak i organizacji płatniczych. Wysyła listy intencyjne i poszukuje kolejnych partnerów do projektu. Wskazuje tez wady płatności zbliżeniowych „Rozwiązania oparte o NFC (płatności zbliżeniowe SIM-centric) forsowane przez większość poważnych projektów wyraźnie pokazują swoje ograniczenia. Największym jest bariera związana ze sprzętem posiadanym przez potencjalnych użytkowników. NFC nie można też płacić w Internecie, przesyłać pieniędzy na dalsze odległości, ani wypłacać gotówki w bankomatach" – twierdzi Wojciech Bolanowski, szef Pionu Bankowości Elektronicznej w PKO Banku Polskim.

Nadal nie wiadomo, kiedy system wdrożony zostanie do poszczególnych banków i instytucji, które zdecydowały się na udział w projekcie. Jak mówi Jakub Grzechnik z PKO BP, szef projektu budowy standardu płatności mobilnych: „Po ogłoszeniu wspólnego projektu przeprowadziliśmy rozmowy z kilkoma bankami, które chciałyby do niego dołączyć. Ze względów organizacyjnych chcemy w pierwszej kolejności nadać formę prawną spółce joint venture, a następnie dołączać do niego formalnie kolejne instytucje.

Aktualnie trwają prace nad wyodrębnieniem niezbędnych komponentów systemu z architektury PKO Banku Polskiego, jak również nad przekazaniem partnerom specyfikacji, na podstawie której zaczną oni tworzyć własne aplikacje.

A może hybryda?

Jakkolwiek nie zakończy się walka o standard płatności mobilnych w Polsce, dla klientów najlepsza byłaby właśnie hybryda, co będzie miało miejsce w mBanku. Klient z telefonem wyposażonym w technologię NFC będzie mógł skorzystać terminala zbliżeniowego VISA i MasterCard, ale jednocześnie będzie posiadał aplikację do płatności mobilnych. To od niego będzie zależało, z jakiej opcji skorzysta, i w jakim momencie. Jednocześnie nie będzie skazany wyłącznie na jeden model płatności i związane z nim ograniczenia. Wyjmie pieniądze z bankomatu czy zapłaci za zakupy w sieci za pomocą aplikacji, czego nie zrobiłby przy użyciu technologii NFC, ale w każdym momencie będzie mógł używać technologii zbliżeniowej. Pytanie, czy poza mBankiem którakolwiek z instytucji finansowych pokusi się o obsługę dwóch kanałów płatności, skoro do tej pory tylko kilka banków zdecydowało się na jakiekolwiek mobilne sposoby korzystania z karty czy rachunku bankowego?