Jeszcze kilka tygodni temu przecieki w prasie na temat nowego systemu mobilnych płatności w sieci sklepów Biedronka były niezwykle optymistyczne. Czerwiec miał być kluczowym miesiącem, kiedy to system miał pojawić się na rynku. Poza Biedronką w systemie tworzonym przez firmę IPC miało wziąć udział kilka banków w tym BZW BK. Zainteresowany podobno był nawet koncern naftowy Orlen. Jednak po kilku tygodniach oczekiwania na nowy system, wiemy jeszcze mniej niż na początku.

Biedronka obstaje przy swoim

Jeronimo Martins milczy na temat szczegółów, a w szczególności na temat daty wprowadzenia nowego systemu. Nadal jednak nie składa broni w walce o jego wdrożenie. „Poszukujemy alternatywnego rozwiązania. System płatności mobilnych mógłby stać się w przyszłości wygodną alternatywą dla drogich płatności kartami, szczególnie jeśli do niego dołączą inne podmioty. Chcemy, aby system, który zostanie wdrożony w sieci Biedronka, był maksymalnie wygodny dla klienta“ - informuje biuro prasowe JM.

Jak wskazało JM jedna z aplikacji do płatności mobilnych była testowana na początku tego roku i została ona oceniona bardzo pozytywnie.

Biedronka deklaruje, że osiągnęła gotowość techniczną i operacyjną do akceptacji płatności mobilnych. Problem w tym, że na uruchomienie systemu muszą się zdecydować partnerzy zewnętrzni, akceptanci. Pomimo prowadzonych od kilku miesięcy rozmów z potencjalnymi partnerami na temat szczegółów, Biedronka nie chce zdradzać nazw zainteresowanych podmiotów.

Jedno jest pewne, kart płatniczych nie będzie

Sieć sklepów, równolegle z wdrażaniem systemu, rozwija sieć bankomatów. Kategorycznie i stanowczo odcina się od jakichkolwiek pomysłów wprowadzania płatności kartą.
“Jak wielokrotnie podkreślaliśmy, nie decydujemy się obecnie na wprowadzenie płatności bezgotówkowych za pomocą kart płatniczych, z uwagi na wysokość opłat transakcyjnych, które są w Polsce nadal jednymi z najwyższych w Europie. To rozwiązanie spowodowałoby obciążenie naszych klientów dodatkowym kosztem i byłoby niespójne z naszą strategią oferowania produktów najwyższej jakości w jak najniższych cenach oraz z naszym modelem biznesowym, bazującym na prostocie i przejrzystości“ – informuje biuro prasowe JM Polska.

Biedronka i BZ WBK potwierdzają

Jednym z pewnych partnerów Biedronki w tym projekcie miał być Bank Zachodni WBK. Jeronimo Martins, jak i BZ WBK potwierdziły, że w wyniku wspólnie przeprowadzonego projektu są gotowe do rozpoczęcia wewnętrznego pilotażu systemu płatności mobilnych wśród pracowników.

I tu pojawił się problem, gdyż strony nie podjęły ostatecznej decyzji o ewentualnej dalszej współpracy w ramach komercyjnego wdrożenia systemu. Dlaczego?

Organizacje płatnicze żądają lojalności

Jednym z powodów takiego stanu rzeczy mogą być rozwijane przez VISA i MasterCard własne systemy płatności. Pojawienie się IKO , spowodowało już zamieszanie na rynku.

VISA sprawę komentuje dyplomatycznie. „Doceniamy wszelkie inicjatywy i eksperymenty, które zbliżają nas do wspólnego celu, którym jest rozwój płatności bezgotówkowych, w tym poprzez popularyzację płatności mobilnych. A przy ciągle dominującej roli gotówki miejsca na rozwój jest jeszcze wiele“ – informuje Małgorzata O’Shaughnessy, wiceprezes Visa Europe i dyrektor generalna odpowiedzialna za Polskę, Czechy i Słowację.

Jednak trudno nie zauważyć, że pojawienie się w Polsce kilku systemów płatniczych, nie związanych bezpośrednio z płatnością kartami, mocno nadszarpnie portfel organizacji. Dlatego VISA, choć pozytywnie ocenia sam trend, wskazuje na kwestie finansowe i sam sens powstawanie tego typu inicjatyw.

„W kontekście różnych mobilnych rozwiązań płatniczych, których ostatnio wiele na rynku się pojawia, warto pamiętać, że budowa - nawet na skalę krajową - systemu płatniczego, który jest powszechny, bezpieczny i rozpoznawalny to bardzo trudne i kosztowne zadanie. System Visa był budowany przez dziesiątki lat, kosztem ogromnych nakładów tysięcy banków na świecie“ – zauważa O’Shaughnessy.

Przedstawicielka VISA wskazuje jeszcze na jeden aspekt, próby budowania systemów lokalnych w opozycji do globalnych rozwiązań: „W przeszłości, gdy pojawiła się inicjatywa tworzenia karty lokalnej, polskie banki podjęły mądrą decyzję. Zdecydowały, że nie ma co angażować ogromnych środków, które są ograniczone, na tworzenie systemu lokalnego, który będzie ułomny w stosunku do systemów globalnych. Wiele lat temu systemy lokalne były tworzone ze względu na brak alternatywy w postaci systemów globalnych. Gdy taka alternatywa się pojawiła, praktycznie wszystkie systemy lokalne skorzystały z niej. I przyłączyły się do systemów globalnych.“

Jak trudne jest stworzenie systemu płatniczego pokazują przykłady dużych inicjatyw z ostatnich lat, takich jak np. inicjatywa dużych banków europejskich, które przez wiele lat planowały stworzenie własnego systemu płatniczego Monet i które zrezygnowały z pomysłu, ze względu na koszty jego realizacji.

Delikatne sugerowanie przez organizacje płatnicze, że tworzenie lokalnych form płatności jest niestosowne mogło zablokować współpracę banków, w tym BZ WBK z Biedronką. Banki będą musiały wkrótce zdecydować bowiem, czy powoli rezygnować z kart płatniczych.

Płatności mobilne czy kartami? Nieważne

Z drugiej strony branże, które płacą ogromne sumy w ramach interchange przyklaskują propozycjom lokalnym. „Wprowadzanie na rynek nowych rozwiązań związanych z płatnościami bezgotówkowymi jest niezwykle interesujące, szczególnie w kontekście dyskusji na temat konieczności obniżenia obecnych opłat Interchange fee. Mamy nadzieję, że już niedługo dojdzie do satysfakcjonujących zmian w tym zakresie“ – informuje Łukasz Urbanik, Dyrektor ds Strategii Akceptacji Kart Płatniczych w Europie, BP.

Dla BP jest to kwestia priorytetowa – obecnie aż 99 proc. transakcji w ramach obrotu bezgotówkowego na tych stacjach paliw jest wykonywanych przy użyciu kart wydawanych w ramach systemów MasterCard i VISA.

„Rozwiązania takie jak IKO lub propozycja płatności bezgotówkowych Biedronki pokazują, że znaczne obniżenie „Intechange fee” jest możliwe – z dostępnych informacji wynika, że opłata za obsługę IKO ma wynosić ok. 0,6 proc., a Biedronka dąży do poziomu 0“ – dodaje Urbanik. I chyba to „0“ najbardziej przeszkadza światowym organizacjom płatniczym.

„Visa, przygotowując się do wyzwań przyszłości, jednoczy się z bankami w kreowaniu płatności nowej generacji, a nie konkuruje z nimi” - ta wypowiedź Małgorzaty O’Shaughnessy podsumowuje politykę organizacji płatniczych, które same tworzą swoje systemy płatności. Nie chcecie kart? OK, ale nadal musicie z nami współpracować.

Dzięki poczynionym inwestycjom w wysokości ponad miliarda euro w ciągu ostatnich sześciu lat, Visa Europe już oferuje większość z całej palety nowych, uzupełniających się usług i rozwiązań, określanych jako Future of Payments, z których będzie można korzystać za pomocą dowolnego urządzenia z dostępem do Internetu. Inwestycje te możliwe są dzięki skali, której budowany od podstaw system lokalny nie będzie w stanie nigdy osiągnąć. Dlaczego miałaby z nich nie korzystać większość banków? 

MasterCard już tak łagodniej podchodzi do  pojawiania się nowych systemów płatności mobilnych.  „Uważamy, że zahamowanie samoregulacji rynku w zakresie wysokości obowiązujących opłat interchange może pogorszyć sytuację wszystkich interesariuszy i zachwieje fundamenty konkurencyjności rynku. Stworzenie nowego systemu płatności wymaga ogromnych inwestycji, jak i również wiąże się z ryzykiem biznesowym. Analizy rynkowe pokazują, iż konsumenci zazwyczaj wybierają najwygodniejsze i najbardziej uniwersalne rozwiązania. Dlatego też podczas wyboru sposobu płatności jednym z kluczowych kryteriów jest możliwość zastosowania rożnych form płatności we wszystkich punktach usługowych. Ze względu na wypracowany przez nas oraz ustandaryzowany interoperacyjny system akceptacji kart płatniczych jesteśmy otwarci na współpracę z rożnymi interesariuszami rozwijającymi obrót bezgotówkowy w Polsce. Zależy nam na realizacji wizji „przyszłości bez gotówki”, dlatego też chętnie wspieramy projekty związane z wprowadzeniem innowacyjnych rozwiązań płatniczych.” – komentuje Paweł Rychliński Cluster Head Poland, Ukraine, Romania, Bulgaria and Balkans w MasterCard

To sojusz "sześciu" zaszkodził Biedronce

Okazuje się jednak, że najbardziej na  planach Biedronki zaważył pomysł stworzenia wspólnego systemu płatności mobilnych  przez 6 banków: PKO BP, Alior Bank, BZ WBK,  Bre Bank (mBank), Bank Millenium i ING Bank Śląski. To oznacza, że ze wspólnego systemu płatności skorzysta ok. 15 milionów klientów tych banków. Na razie  nie wiadomo czy stworzony zostanie nowy system od zera, czy ewentualnie system IKO zostanie  wdrożony do pozostałych banków. Tak czy inaczej będzie to największa tego typu przedsięwzięcie na polskim rynku bankowym.