Eksperci ostrzegają, że integracja bankowego konta z profilem na portalu Facebook ułatwi pracę cyberprzestępcom. Społecznościowe serwisy nie mają takich zabezpieczeń jak banki.
Niejeden aktywny użytkownik Facebooka na pewno nieraz już dostał powiadomienie o tym, że jego znajomy zaprasza go do obejrzenia jakiegoś zdjęcia czy filmu. Często aby wyświetlić zdjęcie, należy zgodzić się na uruchomienie aplikacji, która kieruje użytkownika na stronę do złudzenia przypominającą Facebooka. Tam trzeba się ponownie zalogować do portalu. Tyle że to fałszywa strona. W ten sposób obce osoby uzyskują dostęp do profilu niczego niespodziewających się użytkowników.
Nie wiadomo, ile osób dało się złapać w tak zastawioną pułapkę. Domyślać się można, że sporo, bo tego typu zaproszeń jest coraz więcej. Dziś konsekwencje oddania władzy nad swoim profilem w Facebooku nie są poważne: znajomi użytkownika mogą dostać kilka niechcianych e-maili. Wkrótce szkody da się wyliczyć co do złotówki, bo banki coraz częściej mówią o integracji konta bankowego z profilem w mediach społecznościowych. Umożliwia to wykonywanie niewielkich przelewów znajomym, których mamy w gronie przyjaciół na portalu, bez konieczności podawania za każdym razem numeru konta.