Część TFI równie chętnie pozyskuje zarówno klientów indywidualnych, jak i instytucjonalnych. Niektóre z towarzystw – jak Aviva Investors TFI, Union Investment TFI, KBC TFI, Ipopema TFI czy Skarbiec TFI – mają dosyć wysoki udział pieniędzy firmowych w zarządzanych aktywach.
Eksperci przyznają, że te TFI mają często bardzo dobrych zarządzających. – Jednak informacja o tym, ile pieniędzy zainwestowały za pośrednictwem danego towarzystwa firmy, może mieć dla klienta indywidualnego jedynie charakter pomocniczy. Powinien pamiętać, że duże aktywa firm zgromadzone w funduszu wcale nie są gwarancją wysokich stóp zwrotu na przyszłość – mówi Paweł Majtkowski, analityk Expandera.
Zwraca też uwagę, że decyzje firm o zakupie jednostek tego czy innego funduszu mogą mieć bardzo różny charakter, często niewynikający z głębokiej analizy rynku. Zdarza się, że firma inwestuje pieniądze w fundusze towarzystwa, które znajduje się w tej samej grupie kapitałowej co bank, w którym firma ma konto. – Warto też pamiętać o zasadzie, że im wyższe aktywa, tym trudniejsze osiągnięcie wysokich zysków. To może powodować, że fundusze, które zgromadziły dużo firmowych środków, mogą mieć problem z przebiciem wyników funduszy o mniejszych aktywach – dodaje Majtkowski.
ikona lupy />
Towarzystwa funduszy inwestycyjnych a przedsiębiorstwa / DGP
Według Adama Niewińskiego, prezesa firmy Xelion, prowadzenie przez TFI funduszu dedykowanego wielkiej firmie może się obrócić przeciwko klientom detalicznym tego TFI. Zwłaszcza w sytuacji, gdy firma żąda wypłaty pieniędzy ulokowanych w funduszu. Trzeba bowiem czasem sprzedać te papiery, które kupił fundusz, co może zaszkodzić klientom indywidualnym. – Wartość takich wypłat może sięgać setek milionów złotych. Wtedy pojawia się na rynku w krótkim czasie duża podaż danego aktywa, a więc przynajmniej przejściowo może spaść jego cena. Tymczasem polski rynek nie jest duży i płynny, więc ma to zwykle bezpośredni wpływ na wycenę jednostek klientów indywidualnych – tłumaczy Niewiński.
Przypomina też, że klienci – zarówno indywidualni, jak i firmy – zawsze powinni przyglądać się temu, w co tak naprawdę inwestuje dany fundusz czy subfundusz. – Nawet małe i średnie firmy często nie zdają sobie sprawy z realnego poziomu ryzyka danego produktu – dodaje Niewiński.
Krok po kroku
Trzy zasady inwestowania środków firmowych w TFI
1 Zawsze sprawdzaj, co jest w środku
Niezależnie od tego, czy inwestujesz za pośrednictwem TFI swoje pieniądze, czy firmy zawsze sprawdzaj, w co tak naprawdę inwestują fundusze i subfundusze, w których chcesz ulokować środki. Zdarza się np., że najbardziej popularne wśród firm fundusze zaliczane do kategorii pieniężnych sporą część środków lokują w obligacjach korporacyjnych, które są dosyć ryzykownymi papierami. Przedsiębiorcy często o tym nie wiedzą.
2 Pytaj o dodatkowe świadczenia
Jeśli lokujesz więcej niż 0,5 mln zł, sprawdź, czy przysługuje ci tak zwane świadczenie dodatkowe. TFI formalnie pobiera opłatę za zarządzanie od każdego klienta. Ale firmom, które zainwestują duże sumy na dłuższe okresy, może zwrócić jej część. Przedsiębiorstwo może wtedy przyjąć gotówkę lub dokupić jednostki funduszu, w który jest zaangażowane.
3 Negocjuj opłatę za zarządzanie
W przypadku niektórych TFI statuty funduszy nie określają wprost, jaką część opłaty za zarządzanie będzie mogła uzyskać firma przy inwestycji na danym poziomie na dany okres czasu. Towarzystwa mówią wprost: zakres świadczenia dodatkowego podlega negocjacjom.