statystyki

Sprytny inwestor nie może być konsumentem

autor: Michał Culepa23.09.2019, 19:00
Zdaniem SN osoba fizyczna w kontaktach z instytucjami finansowymi może być traktowana w różny sposób. Z reguły jest konsumentem, ale nie zawsze.

Zdaniem SN osoba fizyczna w kontaktach z instytucjami finansowymi może być traktowana w różny sposób. Z reguły jest konsumentem, ale nie zawsze.źródło: ShutterStock

Osoba fizyczna, która w kontaktach z bankiem zachowuje się jak profesjonalista i ma odpowiednią wiedzę, doświadczenie i umiejętności do prowadzenia skomplikowanych i ryzykownych inwestycji finansowych, nie może być traktowana jako konsument. A jeśli powołuje się na uprawnienia konsumenckie dopiero wtedy, gdy zaczyna ponosić straty, takie działanie może być nadużyciem prawa.

Źródłem sprawy była umowa pana J. z bankiem P., dotycząca realizowania inwestycji polegających na terminowych transakcjach wymiany walut. Współpraca trwała do momentu, w którym wskutek nagłych zmian kursów zyskowne wcześniej operacje zakończyły się poważnymi stratami. W tej sytuacji bank zażądał podwyższenia zabezpieczenia transakcji walutowych, a gdy klient się na to nie zgodził, samodzielnie je zamknął i zakończył współpracę. Ponieważ wartość tych transakcji wynosiła w sumie kilka mln zł, pan J. zażądał zwrotu pieniędzy i odwołania zabezpieczeń. Bank odmówił. Sprawa przechodziła przez wszystkie instancje sądowe dwukrotnie, a w ostatniej skardze kasacyjnej pełnomocnik mężczyzny podniósł, że jego klient w stosunkach prawnych z bankiem powinien być traktowany jak konsument.

Sąd Najwyższy (który z innych powodów nakazał ponowne rozpoznanie sprawy przez sąd apelacyjny) nie zgodził się z tym twierdzeniem. Zdaniem SN osoba fizyczna w kontaktach z instytucjami finansowymi może być traktowana w różny sposób. Z reguły jest konsumentem, ale nie zawsze.

– Okoliczności sprawy, specyfika relacji pomiędzy powodem i bankiem wskazuje na to, że powód prowadził swoją działalność w zakresie transakcji walutowych zgodnie z posiadanymi umiejętnościami. Widać to było w sposobie prowadzenia negocjacji z bankiem, gdzie wykazywał się niekiedy większą wiedzą niż pracownicy banku. Poza tym skala tej działalności – regularne i ciągłe inwestowanie w bardzo ryzykowne instrumenty finansowe wymagające sporej wiedzy i doświadczenia, oraz wartość transakcji, których suma mogła sięgać nawet 1 mld zł – wskazuje, że powód działał tu jak profesjonalista. Nie powinien się więc powoływać na status konsumenta – powiedziała sędzia Agnieszka Piotrowska.


Pozostało 37% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
7,90 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Galerie

Polecane