statystyki

Odnawialne źródła energii na wyczerpaniu

autor: Adam Sofuł07.09.2016, 07:41; Aktualizacja: 07.09.2016, 09:31
panele solarne-słoneczne-fotowoltaika

Kursy zielonych certyfikatów pikują od początku roku – zmalały z ok. 120 zł do nieco ponad 40 zł.źródło: ShutterStock

Niekorzystne regulacje i lecące na łeb na szyję ceny zielonych certyfikatów sprawiają, że branża znalazła się w zapaści i powoli wpada w panikę.

Kursy zielonych certyfikatów pikują od początku roku – zmalały z ok. 120 zł do nieco ponad 40 zł. To w połączeniu ze spadającymi cenami prądu sprawia, że producenci zielonej energii liczą straty. Jeszcze w 2012 r. mogli otrzymać za 1 MWh energii ok. 500 zł (cena energii plus zyski z certyfikatów). Dziś tylko 210–220 zł. – Takiego spadku nie da się zrekompensować żadnymi działaniami oszczędnościowymi – twierdzi Grzegorz Skarżyński, wiceprezes Polskiego Stowarzyszenia Energetyki Wiatrowej, który nie ukrywa, że części branży grozi bankructwo. Według szacunków organizacji jeżeli nie nastąpi odbicie bądź nie dojdzie do interwencji rządu, do końca przyszłego roku pracę straci połowa zatrudnionych w energetyce wiatrowej, czyli ok. 4 tys. osób.

Problem widać już w wynikach spółek energetycznych. O ile poprzednia fala odpisów aktualizujących majątek dotyczyła aktywów węglowych, o tyle w ostatnich raportach przedstawionych przez koncerny energetyczne dominują odpisy na farmy wiatrowe. W przypadku PGE to ok. 800 mln zł, pół miliarda odpisał Tauron, prawie ćwierć miliarda Energa. W Enei odpis wyniósł 42 mln zł, a w Polenergii 55 mln zł. – Trudno zmierzyć, w jakim stopniu te odpisy wynikają z sytuacji na rynku zielonych certyfikatów, a w jakim z otoczenia regulacyjnego – tzw. ustawy odległościowej i nowej ustawy o OZE. Ale ceny zielonych certyfikatów miały poważny wpływ – twierdzi Tomasz Duda, analityk Erste Securities.

Zdaniem Skarżyńskiego w przyszłym roku należy się liczyć z dalszymi odpisami. W najgorszej sytuacji są mniejsze firmy, które finansowały swoje inwestycje długiem, bo spadająca wycena majątku oznacza spadek wartości zabezpieczenia.


Pozostało jeszcze 57% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie