statystyki

Kiepski klimat dla farm wiatrowych

27.02.2017, 08:12; Aktualizacja: 27.02.2017, 10:51
Wiatraki

Zdaniem Włodzimierza Ehrenhalta, wiceprezesa zarządu Stowarzyszenia Energii Odnawialnej, energetykę można spokojnie regulowaćźródło: ShutterStock

Rząd nadal stawia na węgiel. Rozwój energetyki odnawialnej traktowany jest po macoszemu. Przed branżą coraz więcej barier i wyzwań

– Siłownie wiatrowe są niestety zależne od ich „paliwa”, czyli od natężenia wiatru. Dlatego nie można opierać naszej energetyki wyłącznie na odnawialnych źródłach – powiedział Andrzej Piotrowski podsekretarz stanu w Ministerstwie Energii. Podczas organizowanej przez DGP debaty pt. „Dokąd zmierza OZE w Polsce?” przedstawiciel resortu energii podkreślił, że oparcie się na węglu daje większą stabilność niż energetyka niekonwencjonalna.

Łączenie sił

Dziś w Polsce energetyka odnawialna ma ok. 15-proc. udział w wytwarzaniu energii. Warto zaznaczyć, że gros produkcji pochodzi z farm wiatrowych. Do połowy 2016 r., według danych Urzędu Regulacji Energetyki, miały one 5,6 GW mocy zainstalowanej. Polski sektor operatorów energetyki wiatrowej charakteryzuje się wysoką fragmentacją – pięciu głównych graczy koncentruje ok 31 proc. rynku. Co ciekawe, pozostała cześć, jest mocno rozdrobniona i znajduje się w rękach drobnych polskich przedsiębiorców. Chodzi o ok. 2,5 GW mocy zainstalowanej.


Pozostało 86% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie