Na początku września przedstawiciele między innymi Gazpromu i niemieckich koncernów E.On oraz BASF Wintershall podpisali porozumienie akcjonariuszy w sprawie budowy Nordstream 2. Dwunitkowa magistrala miałaby umożliwić przesył 55 miliardów metrów sześciennych gazu z Rosji do Niemiec po dnie Bałtyku.

Prezydent Duda przekonywał, że kraje Grupy Wyszehradzkiej muszą sprzeciwić się planom budowy gazociągu. "Mam nadzieję, że cała Grupa będzie mówiła w tej sprawie jednogłośnie "nie", to są decyzje nie biznesowe, tak jak się to mówi często w przestrzeni medialnej, tylko tak naprawdę są to decyzje polityczne, z całą pewnością taka inicjatywa jak Nord Stream ma potężne skutki polityczne" - mówił prezydent, dodając, że ta inwestycja jest sprzeczna zarówno z interesami Polski, jak i Słowacji.
Andrzej Duda podkreślał, że nadal warto "inwestować kapitał polityczny" w Wyszehradzką Czwórkę. Prezydenci rozmawiali też o planach współpracy państw w ramach inicjatywy czarnomorsko-adriatycko-bałtyckiej.

Andrej Kiska powiedział, że kwestia Nordstream 2 będzie ważną, ale nie jedyną problematyką poruszaną przez prezydentów państw Grupy Wyszehradzkiej. "Zwłaszcza jeśli chodzi o tematykę Nordstream 2 wyraziliśmy przekonanie, że jest to problem, w którym stajemy po tej samej stronie. Na przyszlotygodniowym szczycie Czwórki Wyszehradzkiej powinniśmy ten temat otworzyć. Także kwestia imigrantów będzie przez nas dyskutowana nad Balatonem" - dodał prezydent Słowacji.

Dwudniowe spotkanie głów państw Grupy Wyszehradzkiej rozpocznie się w czwartek Balatonfüred na Węgrzech.