Organizacje związkowe Polskiego Górnictwa Naftowego i Gazownictwa (PGNiG) wszczęły spór zbiorowy z powodu odrzucenia ich żądań przez pracodawcę. Związkowcy żądali wzrostu wynagrodzeń o 6 proc. w tym roku, zwiększenia kwoty bonów dla pracowników do 2000 zł oraz wypłaty premii dla pracowników co w praktyce oznacza 14 pensję. Zdaniem Andrzeja Sadowskiego z Centrum im. Adama Smitha, podwyżki w sytuacji, kiedy firma walczy o pozycję na rynku, byłby nierozsądną decyzją.
Reklama

Na chwilę obecną obserwujemy próbę sił. Każda strona przedstawia swoje argumenty. Niestety często spółki skarbu państwa dla świętego spokoju akceptują żądania związkowców. Stąd mamy do czynienia z wysypem takich żądań. Zapewne w wyniku rozmów dojdzie do porozumienia, ale licytacja między stronami trochę potrwa. W mojej ocenie, wynagrodzenie powinno wynikać z efektów pracy, a nie z autorytarnego „nam się należy”. Taki system nie jest ani efektywny ani motywujący. Należy pamiętać, że PGNiG działa w nowej rzeczywistości biznesowej – wymóg spełnienia obliga giełdowego, odejście klientów dzięki możliwości zmiany sprzedawcy, konieczność wprowadzania działań , które mają na celu zatrzymanie dużych odbiorców gazu i stale rosnąca konkurencja. Dlatego teraz najważniejsza jest ocena pozycji PGNiG na rynku i udziału w nim. Podwyżki w obliczu takich wyzwań nie byłyby rozsądną decyzją. Nawet jeśli wyniki finansowe są dobre, uleganie żądaniom związkowców w momencie, kiedy spółka walczy o pozycję na rynku, byłoby dzieleniem skory na niedźwiedziu – powiedział Andrzej Sadowski.

Według danych PGNiG, w ostatnich kilku latach wynagrodzenia w spółce wzrosły z 5436 zł w 2011 roku (przeciętne miesięczne wynagrodzenie) do 6823 zł na koniec 2014 roku. Jak publikowało PGNiG, koszt wynagrodzeń dla jedenastu etatowych przedstawicieli związków zawodowych w roku 2014 wyniósł ok. 1,6 mln zł, a koszty administracyjne Związków Zawodowych w PGNiG SA to ok. 1 mln zł za 2014 r. Analogiczne koszty dotyczące świadczeń na rzecz przedstawicieli Związków Zawodowych dla całej GK wynoszą odpowiednio: koszty wynagrodzeń – 5,1 mln zł, koszty administracyjne – 2,8 mln zł.