Porządkując dom na działce, pani Barbara znalazła dwie stare turystyczne butle gazowe o pojemności 3 kg. – Były użyte może kilka razy, palnik działa, nie śmierdzą gazem, chyba są sprawne. Uznałam, że mogłabym z nich korzystać podczas wycieczek i wakacyjnych wyjazdów, może też na działce. Jednak są to butle stare, czyli czerwone. W internecie znalazłam informację, że nie wolno ich używać, nie mogę ich nabić, muszę je przemalować i zalegalizować. Czy mogę je przemalować sama, czy musi to zrobić fachowiec? Na jaki kolor? Niebieski czy zielony, bo różne są wersje? Gdzie zalegalizować? – sypie pytaniami kobieta.
Reklama
Maksymilian Graś, prawnik Polskiej Izby Paliw Płynnych / Media / mat. prasowe
Jeszcze kilka lat temu napełnianie butli gazowych było czynnością techniczną, której można było dokonać np. na stacji paliw. Teraz takie uprawnienia mają jedynie rozlewnie gazu płynnego. Przedsiębiorców jest wielu, warto się rozejrzeć w najbliższej okolicy. Nie należy robić tego pokątnie na małych stacyjkach, które nie mają autoryzacji, bo narazimy siebie i innych na niebezpieczeństwo.

Reklama
Kiedyś turystyczne butle gazowe były czerwone. Dziś ich kolor powinien być inny, gdyż czerwony zarezerwowany jest dla urządzeń przeciwpożarowych, czyli np. gaśnic. Z kolei przepisy nie określają jaki, ważne, by pokrywał całą butlę. Przepisy milczą też co do tego, kto jest uprawniony do pomalowania butli, a więc może tego dokonać także jej właściciel. Dużo ważniejsza jest jednak weryfikacja, czy butla jest zalegalizowana, a więc czy nadal spełnia wymogi dozoru technicznego. Jeżeli tak, to nie powinno być problemu z jej napełnieniem i dalszą eksploatacją. Jeśli nie – można przeprowadzić badanie polegające na sprawdzeniu stanu technicznego butli poświadczone specjalnym certyfikatem – świadectwem bezpieczeństwa. Legalizacji butli dokonuje się co 10 lat; datę można znaleźć na tabliczce znamionowej.
Możliwa jest też regeneracja butli. Polega ona na całkowitym usunięciu starej powłoki lakierniczej, odmalowaniu farbami proszkowymi, myciu wnętrza, sprawdzeniu szczelności i ewentualnej wymianie zaworów. To jednak droga impreza, niewiele więcej będzie kosztować kupno nowej butli.
Dopuszczalne jest także wymienienie pustej butli gazowej na pełną. Warto przy takiej wymianie pamiętać, że na każdej powinna być tabliczka znamionowa z informacją o ciężarze netto i maksymalnej ilości (wadze) gazu, jaki może się w niej znaleźć, oraz datą legalizacji. Zawór powinien być zamknięty zaślepką zabezpieczającą gaz przed wyciekiem w razie przypadkowego odkręcenia. Dodatkowo zaślepka powinna być przykryta szczelną folią termokurczliwą (plombą), która świadczy o tym, że butla jest pełna, a także identyfikuje firmę napełniającą. Do butli powinna być także dołączona instrukcja bezpieczeństwa w postaci naklejki. Na niej znajdują się podstawowe informacje o gazie, rozlewni, która napełniła butlę, i telefon kontaktowy.
Uwaga
Nazwa firmy napełniającej na naklejce musi być zgodna z nazwą namalowaną na butli.
PORADA EKSPERTA
Zgodnie z obowiązującymi przepisami napełnianie pustych butli gazowych gazem płynnym obwarowane jest wieloma warunkami. Wynikają one z przepisów rangi ustawowej oraz rozporządzeń. Zaliczyć do nich można przepisy prawa budowlanego, energetycznego, dozoru technicznego i odnoszących się do bezpieczeństwa i higieny pracy. Konsekwencją tych obwarowań jest to, że nie wolno samodzielnie napełniać butli gazowych, nie można także ingerować w samą butlę. Zastrzeżenie tych czynności dla profesjonalistów wynika z faktu, iż są to gazowe zbiorniki ciśnieniowe, które mogą stwarzać zagrożenie dla życia lub zdrowia. W konsekwencji jakakolwiek ingerencja w butlę na własną rękę może doprowadzić do nieszczęśliwego wypadku. Warto więc ze starą butlą zwrócić się do pracownika rozlewni gazu, który oceni, czy spełnia ona nadal wszelkie normy i może być wykorzystywana w dalszym ciągu, czy też w ogóle musi być wycofana z użytku.
Dla dobra użytkowników takich zbiorników ciśnieniowych (tak bowiem należy zakwalifikować butle gazowe) ich napełnianie może nastąpić wyłącznie w uprawnionych do tego przedsiębiorstwach, które zostały zakwalifikowane jako rozlewnie gazu płynnego. Takie rozlewnie muszą spełnić wiele warunków technicznych. Rozlewnią gazu płynnego jest wyłącznie wydzielony technologicznie, niepodpiwniczony obiekt budowlany przeznaczony do napełniania butli gazem płynnym. Musi on być posadowiony na terenach płaskich bez zagłębień. Niezbędne jest także spełnienie warunków technicznych takich jak instalacja stałych urządzeń zraszaczowych, wentylacji oraz instalacji wykrywającej nadmierne stężenie gazu w powietrzu. W tym miejscu należy podkreślić, iż stacje paliw co do zasady nie posiadają uprawnień do napełniania butli gazem. Oddając do napełnienia pustą butlę, zawsze warto zweryfikować, czy przedsiębiorca jest do tego uprawniony. Analogicznie wygląda kwestia legalizacji turystycznych butli gazowych. Zajmują się tym wyspecjalizowane przedsiębiorstwa, które nierzadko od razu zajmują się ich napełnianiem. Tym samym zdarza się, że można załatwić obie kwestie w jednym miejscu.
Butle gazowe jako urządzenia ciśnieniowe mogą być sprawdzone wyłącznie przez przeszkolone osoby. Fakt, że butla była kiedyś wykorzystywana, nie śmierdzi i że można odpalić palnik, nie jest wystarczający. Sugeruję więc oddać ją w ręce specjalisty, który oceni, jak należałoby z nią dalej postępować. Jeżeli butla będzie nadal zdatna do użytku, można ją napełniać i z niej korzystać. Jeżeli nie, to warto porozmawiać o możliwości jej usprawnienia.
Podstawa prawna
Par. 15–17 rozporządzenia ministra gospodarki z 6 września 1999 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny pracy przy magazynowaniu, napełnianiu i rozprowadzaniu gazów płynnych (Dz.U. nr 75, poz. 846 ze zm.).