Wdrożenie inteligentnego opomiarowania jest przedsięwzięciem złożonym technicznie oraz organizacyjnie. Aby z sukcesem zrealizować je w skali kraju, niezbędne jest dobre zaplanowanie i przygotowanie inwestycji.

Według Polskiego Towarzystwa Przesyłu i Rozdziału Energii Elektrycznej, jednym z istotnych elementów jest opracowanie wspólnej w skali kraju specyfikacji technicznej, która w założeniach ma zapewnić jednolitość systemu oraz optymalizację kosztów wdrożenia oraz późniejszej jego eksploatacji.

Rozpowszechnienie inteligentnych liczników energii elektrycznej (ang. smart metering) przewiduje Dyrektywa Parlamentu Europejskiego i Rady 2009/72/WE z dnia 13 lipca 2009 roku, dotycząca wspólnych zasad rynku wewnętrznego energii elektrycznej. Polska zdecydowała się wdrożyć w życie założenia wynikające z tego dokumentu, a w szczególności rollout liczników do 2020 roku. Bez nowych regulacji odczyty smart skończą się kompletnym fiaskiem.

Energa liderem

Najbardziej zaawansowane prace nad wdrożeniem liczników zdalnego odczytu prowadzi Energa. Na obszarze operatora zainstalowano ponad 400 tysięcy urządzeń. Liczba zdalnych odczytów z liczników inteligentnych przekazanych do sprzedawców energii na potrzeby rozliczeń przekroczyła już milion. Klienci, u których odczyt odbywa się w sposób zdalny, mają obniżoną opłatę abonamentową na rachunku za energię elektryczną. Energa potwierdziła też wcześniejsze doniesienia gazetaprawna.pl, że po roku od rozpoczęcia rolloutu klienci, u których zainstalowano liczniki smart, zaczęli płacić niższe rachunki i bardziej oszczędzać na energii elektrycznej.

Tauron i RWE gotowe do startu

W Grupie TAURON dotychczas przeprowadzono dziesięć pilotaży związanych z dostawą i montażem inteligentnych liczników. Objęły one miasta południowej Polski, w tym między innymi Kraków, Tarnów, Częstochowę i Toszek. Łącznie zainstalowano ok. 40 tys. nowych inteligentnych liczników. W najbliższym czasie Grupa planuje montaż liczników „smart” u około 331 tys. klientów we Wrocławiu.

- W listopadzie 2013 r. ogłosiliśmy przetarg na instalację kompletnej infrastruktury inteligentnego opomiarowania energii. W maju 2014 r. rozstrzygnęliśmy postępowanie przetargowe AMI Smart City Wrocław. Pierwsze dostawy zamawianych urządzeń mają być wykonane w styczniu 2015 r. Cały projekt potrwa ponad 2 lata – informuje Marcin Marzyński z Tauronu.

Projekt zakłada instalację kompletnej infrastruktury inteligentnego opomiarowania AMI, stanowiącej pierwszy krok dla przeprowadzenia optymalizacji procesu dystrybucji energii elektrycznej oraz poprawy efektywności procesów związanych z realizacją zarządzania danymi pomiarowymi i obsługi klientów.

RWE Stoen Operator podpisał umowę z Landis+Gyr na wdrożenie systemu IT oraz dostawę urządzeń niezbędnych do budowy inteligentnej sieci w Warszawie w kwietniu 2014 roku. Kontrakt obejmuje wdrożenie systemu IT do zarządzania infrastrukturą pomiarową AMI oraz dostawę do 100 tys. liczników komunalnych AMI i odpowiednią liczbę koncentratorów. Pierwsze dostawy koncentratorów rozpoczną się w połowie sierpnia 2014 r., a liczników AMI najwcześniej na początku października 2014 roku.

Enea i PGE nadal w tyle

System inteligentnego systemu pomiarowego (AMI) w PGE Dystrybucja obejmie 51 tys. punktów pomiarowych energii elektrycznej w oddziałach: Białystok i Łódź-Miasto (celowo wybrano dwie lokalizacje o skrajnie różnej charakterystyce: osiedle Retkinia w Łodzi o dużym zagęszczeniu odbiorców oraz gminę Augustów o średnim rozproszeniu odbiorców). W czerwcu 2014 r. podpisano umowę o dofinansowanie w formie dotacji z Narodowym Funduszem Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w ramach Programu Priorytetowego „Inteligentne Sieci Energetyczne”.

- 20 czerwca 2014 r. ogłosiliśmy przetarg („Budowa i wdrożenie inteligentnego systemu pomiarowego w Oddziale Białystok i Oddziale Łódź-Miasto”) prowadzony w trybie przetargu nieograniczonego. Postępowanie poprzedzone było dialogiem technicznym zrealizowanym w drugiej połowie 2013 r. Planowany termin instalacji inteligentnych liczników energii elektrycznej to druga połowa 2015 r. - informuje Maciej Szczepaniuk z PGE.
Najmniej obiecująco wygląda sytuacja w firmie Enea. - Obecnie jesteśmy w trakcie opracowywania koncepcji wdrożenia projektu AMI w ENEA Operator. Ostateczne jej przyjęcie, w tym uzgodnienie jej z Prezesem URE, umożliwi realizację kolejnych etapów, m.in. uruchomienia niezbędnych postępowań o udzielenie zamówienia” – poinformował nas Mateusz Gościniak z Enea Operator.

Luki w prawie hamują rollout

Jak informują eksperci, głównym hamulcem obecnych inwestycji jest brak w polskim prawodawstwie transpozycji dyrektyw Unii Europejskiej, rekomendujących wdrożenie inteligentnego opomiarowania.

- Nie są określone zasady finansowania inwestycji. Wprowadzenie zmian w prawie oraz określenie stabilnych i jednoznacznych warunków finansowania inwestycji inteligentnego opomiarowania to warunki konieczne dla rozpoczęcia wielkoskalowych wdrożeń w skali kraju.

Istotnym zagadnieniem, również wymagającym odzwierciedlenia w prawodawstwie, są: bezpieczeństwo systemu elektroenergetycznego oraz ochrona danych pomiarowych – uważa Barbara Pomorska z PTPiREE.

Legalizacja licznika powinna być dłuższa

Pojęcie tzw. „inteligentnego przyrządu pomiarowego” jest umowne, nie występuje bowiem w polskim prawie. Można uznać, że jest to przyrząd pomiarowy rozbudowany o dodatkowe funkcje, które nie są związane bezpośrednio z pomiarem.

Do takich funkcji mogą należeć przykładowo:
- zdalny odczyt stanu licznika, co daje możliwość wystawiania faktur w krótkim cyklu, np. miesięcznym za faktycznie zużyte medium (prąd elektryczny, gaz, itp.),
- możliwość śledzenia na bieżąco przez odbiorcę zużycia medium, np. na domowym komputerze,
- możliwość stosowania złożonych taryf, np. różne ceny za mierzone medium w zależności od pory dnia, dnia tygodnia, chwilowego poziomu zużycia,
- możliwość zdalnego włączania wyłączania dostawy medium płynącego przez licznik.

Okresy legalizacji są takie same dla danego rodzaju przyrządu, bez znaczenia jest tutaj posiadanie przez przyrząd dodatkowych funkcji czy ich brak. Trzeba go zatem legalizować jak każdy, zwyczajny licznik. Jednak jego cena i technologia wdrożenia jest wyższa, niż w przypadku standardowych urządzeń.

- Niezwykle istotnym aspektem wdrożenia inteligentnego opomiarowania są też koszty wdrożenia i późniejszej eksploatacji systemu. Należy tu podjąć m.in. działania, które w konsekwencji doprowadzą do wydłużenia czasu legalizacji elektronicznych liczników energii elektrycznej – uważa Pomorska z PTPiREE.

Obecnie czas ważności cechy legalizacyjnej dla licznika elektronicznego to 8 lat. Aby koszty inwestycji nie wzrastały, należałoby przedłużyć okres legalizacji do 12 - 15 lat. Według naszych danych nie są obecnie prowadzone żadne prace mające na celu wydłużenie okresów legalizacji „inteligentnych” przyrządów pomiarowych.

Choć eksperci uważają, że instalacje pilotażowe określone liczbą ok. 750 tys. liczników zainstalowanych i planowanych do zainstalowania do roku 2016 wobec obecnego porządku uregulowań należy ocenić jako istotne dla samego przedsięwzięcia trudno się z tym zgodzić. W ciągu 6 lat spółki powinny „powiesić” kilka milionów liczników. Wydaje się to nierealne. Tym samy smart metering może okazać się drogą zabawką, za która zapłacą podatnicy.

3 pytania do : Andrzej Szymański, dyrektor krajowy w Landis+Gyr.

Smart metering: czy to się opłaci konsumentom?

Wdrożenie smart meteringu w energetyce pozwoli na szereg nowych możliwości dla lepszej obsługi klientów, a w szczególności wprowadzenia przez spółki energetyczne nowych, bardziej korzystnych taryf odpowiadających realnym potrzebom klientów. Tym samym rachunki za prąd będą niższe. Liczniki zdalnego i systemy zdalnego odczytu, oferowane dla energetyki to prawdziwa rewolucja .

Co z bezpieczeństwem?

Liczniki są bezpieczne i pozbawione szans na ingerencję z zewnątrz. Podstawowym wymogiem bowiem w przypadku systemów smart jest szyfrowanie. Każdy interfejs licznika, komunikacja i dane są zabezpieczone systemem szyfrowania. Jest to kompletna procedura bezpieczeństwa.

Sprzeciw wobec liczników: Skąd się bierze?

Wszelkie niechęci dot. inteligentnych liczników biorą się z niewiedzy. Jeśli chodzi o tzw. inwigilację, czy ingerencję w dane dotyczące zużycia energii poszczególnych konsumentów, to należy rozumieć, że jest ona potrzebna w pozytywnym znaczeniu, tak aby zyskał na tym klient. Dostawcom energii przede wszystkim chodzi o poprawę jakości usług i lepsze dopasowanie swojej oferty do potrzeb klienta.