Rodzi się nowa branża, która może wkrótce zatrudnić nawet 100 tys. osób. Firmy pracujące przy poszukiwaniach gazu niekonwencjonalnego płacą fachowcom fortunę, inwestują w sprzęt i zatrudniają na potęgę.
– Rodzi się kolejna branża. Jeśli wydobywanie gazu łupkowego będzie opłacalne, powstanie zupełnie nowy przemysł – mówi Piotr Woźniak, przewodniczący rady Europejskiej Agencji Energetycznej ACER.
Na razie trudno precyzyjnie powiedzieć, ile osób może znaleźć zatrudnienie przy poszukiwaniu, a potem ewentualnej eksploatacji złóż gazu łupkowego. Z danych firm wydobywających gaz w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie wynika, że średnio przy jednym wierceniu pracuje od 30 do 35 osób.