Tak przynajmniej twierdzą analitycy. Ich zdaniem wniosek PGNiG jest zasadny, bo czynniki, które mają wpływ na cenę, po jakiej koncern kupuje surowiec od Rosjan, mocno się zmieniły.

– Notowania ropy naftowej wzrosły, zaś dolar umocnił się względem złotego – podkreśla Łukasz Prokopiuk z DM IDMSA.

PGNiG kupuje gaz, płacąc w dolarach po cenie indeksowanej do notowań ropy i produktów naftowych z ostatnich dziewięciu miesięcy. Dziś cena ropy jest podobna do poziomu z listopada 2012 r. (ok. 110 dol. za baryłkę). W ciągu ostatnich trzech miesięcy ropa podrożała jednak o ok. 10 proc., a kurs dolara przez ostatnie pół roku skoczył z ok. 3 zł do ponad 3,2 zł. Nie jest tajemnicą, że PGNiG traci na handlu gazem. Ile? Spółka nie podała jeszcze danych za I półrocze. 5 proc. to jednak minimum. Polskie prawo pozwala bowiem wystąpić o korektę stawek taryfowych w przypadku, gdy cena zakupu paliwa gazowego zmieni się właśnie o 5 proc. w stosunku do ceny przyjętej do kalkulacji w taryfie. W I kw. 2013 r. marża PGNiG na handlu gazem była ujemna i wyniosła -3 proc.

URE nie chce zdradzić, jak ustosunkuje się do żądań PGNiG. Ostatni wniosek taryfowy tej spółki regulator zatwierdził w połowie grudnia 2012 r. Wówczas jednak chodziło o obniżkę cen. Nowe, niższe taryfy weszły w życie 1 stycznia i zostały zatwierdzone na okres do końca III kw. Ceny dla odbiorców przemysłowych spadły w efekcie o ok. 3 proc., zaś dla odbiorców indywidualnych o ok. 10 proc. Styczniowa obniżka była trzecią w historii, ale dotychczas największą. Przypomnijmy, że do kwietnia 2014 r. średnia cena taryfowa wynosiła 1107 zł za 1 tys. m sześc. Potem skoczyła do 1294 zł, a od stycznia tego roku spadła do 1251 zł.