statystyki

Dlaczego Orlen przejmuje Lotos, a nie na odwrót? Czy Lotos zniknie z giełdy? [WYWIAD]

autor: Tomasz Jóźwik14.03.2018, 07:55; Aktualizacja: 14.03.2018, 11:43
Orlen ma już 66 proc. akcji Lotosu. Jaki jest dalszy plan?

Orlen ma już 66 proc. akcji Lotosu. Jaki jest dalszy plan?źródło: ShutterStock

O scenariuszach przejęcia kontroli nad Lotosem mówią prezes Orlenu Daniel Obajtek i prof. Maciej Mataczyński, który przygotował plan przejęcia.

Zapadła decyzja o połączeniu dwóch największych paliwowych koncernów kontrolowanych przez państwo. Dlaczego to Orlen przejmuje kontrolę nad Lotosem, a nie na odwrót?

DANIEL OBAJTEK: Zaznaczmy, że na razie jesteśmy na etapie podpisania listu intencyjnego, w którym Orlen wyraził chęć nabycia akcji Lotosu znajdujących się w rękach Skarbu Państwa. A Ministerstwo Energii, nadzorujące spółki paliwowe, jest gotowe sprzedać akcje Lotosu. Strony prowadzą rozmowy, jak tę operację przeprowadzić. Jaki jest punkt wyjścia? Mamy wyraźną dysproporcję w wartości rynkowej obydwu firm. Orlen jest wyceniany na giełdzie na ok. 40 mld zł, Lotos na ok. 10 mld zł. Historia przejęć zna różne przypadki, ale z reguły jest tak, że to większa organizacja przejmuje mniejszą.

Jakie są możliwości przeprowadzenia takiej operacji?

MACIEJ MATACZYŃSKI: Kodeks spółek handlowych daje możliwość połączenia firm na zasadzie, którą potocznie nazywamy wymianą akcji. W uproszczeniu wygląda to tak, że majątek przejmowanej spółki jest wnoszony do firmy przejmującej. Akcjonariusze spółki przejmowanej otrzymują w zamian akcje firmy przejmującej. Czyli w tym wypadku udziałowcy Lotosu dostaliby akcje Orlenu. Drugim scenariuszem, który może się nasuwać, jest podwyższenie kapitału zakładowego Orlenu, czyli nowa emisja akcji. Przy czym musiałoby to być podwyższenie z wyłączeniem prawa poboru dla dotychczasowych akcjonariuszy. W tym wypadku konieczne byłoby zwołanie walnego zgromadzenia i zgoda czterech piątych reprezentowanych na nim akcji. Uzyskanie takiej zgody byłoby prawdopodobnie możliwe, mimo że udział Skarbu Państwa w akcjonariacie Orlenu nie przekracza 30 proc. Zwróciłbym uwagę, że zasadniczo struktura udziałowców obydwu firm jest bardzo podobna. W obydwu mamy dominującego akcjonariusza i udziałowców mniejszościowych, którymi są krajowe fundusze inwestycyjne i emerytalne. Możemy zakładać, że akcjonariat Orlenu jest bardziej międzynarodowy, ale mimo tego są to pod tym względem bardzo podobne firmy.

Te dwa scenariusze przejęcia kontroli nad Lotosem mają jeden punkt wspólny – podwyższenie udziału Skarbu Państwa w PKN Orlen.

MACIEJ MATACZYŃSKI: Z jednej strony można to uznać za czynnik korzystny, bo umacnia kontrolę państwa polskiego nad firmą. Z drugiej mamy jednak regulacje obowiązujące na rynku kapitałowym. Implementowana do polskiego prawa, w ustawie o ofercie publicznej, 13. unijna dyrektywa dotycząca przejęć mówi, że po przekroczeniu określonego progu udziałów powstaje obowiązek ogłoszenia wezwania na akcje. Udziały Skarbu Państwa w akcjonariacie Orlenu to 27,5 proc., ale niemal 5 proc. akcji ma także PERN ze 100-proc. udziałem państwa. Na potrzeby liczenia udziałów te pakiety się kumulują. Zatem praktycznie każde zwiększenie udziałów Skarbu Państwa w Orlenie prowadzi do przekroczenia progu 33 proc. akcji i tym samym rodzi obowiązek ogłoszenia wezwania do 66 proc. akcji. Na tę operację Skarb Państwa, zgodnie z obecną wyceną Orlenu, musiałby zarezerwować ok. 14 mld zł. To istotna materialna przeszkoda, żeby przeprowadzić transakcję według dwóch omawianych scenariuszy.

I argument za tym, żeby Lotos przejął Orlen. W tej pierwszej spółce Skarb Państwa ma 53,18 proc. udziałów. Po połączeniu firm udział państwa obniżyłby się, wezwania nie trzeba byłoby ogłaszać. A jednocześnie kontrola nad powstałą spółką byłaby lepsza niż obecnie nad Orlenem.


Pozostało 58% tekstu

Prenumerata wydania cyfrowego

Dziennika Gazety Prawnej
9,80 zł
cena za dwa dostępy
na pierwszy miesiąc,
kolejny miesiąc tylko 79 zł
Oferta autoodnawialna
KUPUJĘ

Pojedyncze wydanie cyfrowe

Dziennika Gazety Prawnej
4,92 zł
Płać:
KUPUJĘ
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Komentarze (5)

  • tomasz_kubik@toya.net.pl(2018-03-14 09:19) Zgłoś naruszenie 61

    Pomysł nie jest efektywny. Dwa przedsiębiorstwa sprzyjają konkurencji. W sytuacji problemów z dostawami ropy z Federacji Rosyjskiej byłaby możliwość transportu ropy tankowcami i przerabiania jej w rafinerii gdańskiej. Aby zróżnicować dostawców otworzono terminal gazowy w Świnoujściu. "Nadzarząd" nie przyczyniłby się do sprawniejszego funkcjonowania obu przedsiębiorstw.

    Pokaż odpowiedzi (1)Odpowiedz
  • Dariusz G.(2018-03-15 07:26) Zgłoś naruszenie 30

    Błedna informacja co do wartości udziału Skarbu Państwa Lotos i Orlen. Lotos 53% Skarb Państwa, Orlen 28% Skarb Państwa. Przejęcie Lotosu przez Orlen de facto oznacza sprywatyzowanie Lotosu. Kolejny przykład fałszowania informacji pokrytego słowotokiem cyfr. Typowe dla przekazu "logiki komunistycznej".

    Odpowiedz
  • J.wT.-Kresy Zach.(2018-03-14 20:38) Zgłoś naruszenie 20

    Ta "oficjalna" agitka co do korzyści połączenia wygląda mi na zwykłe mataczenie przyczyn...

    Odpowiedz
  • tomasz_kubik@toya.net.pl(2018-03-14 16:41) Zgłoś naruszenie 10

    Anonimie. Doucz się trochę. W ewentualnej sytuacji braku dostaw ropy z Federacji Rosyjskiej można transportować ropę tankowcami do rafinerii gdańskiej. Samodzielność przedsiębiorstwa efektywniej uwzględnia taką ewentualność. Ceny ropy bywają różne. Mówisz o konkurencji detalicznej. Ale w umowach z Rosjanami na dostawę ropy fakt, że Polska może transportować ropę z innych źródeł może mieć znaczenie w negocjacjach.

    Odpowiedz

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie