Rynek mocy wchodzi, ale musi poczekać

autor: Karolina Baca-Pogorzelska18.01.2018, 07:46; Aktualizacja: 18.01.2018, 09:53
żarówka, prąd

Według szacunków Ministerstwa Energii przez dekadę koszt tego rozwiązania wyniesie ok. 27 mld zł.źródło: ShutterStock

Dziś zaczyna obowiązywać ustawa o rynku mocy, pozwalająca na wsparcie energetyki. Przepisy jednak wciąż czekają na notyfikację Komisji Europejskiej.

Mowa o mechaniźmie pozwalającym na płacenie wytwórcom energii elektrycznej nie tylko za realną produkcję, ale i za gotowość w szczycie, czyli za dodatkowe moce. Projekt trafił do Sejmu na początku lipca. Prace opóźniały negocjacje z Brukselą, która musi notyfikować prawo, bo to rodzaj pomocy publicznej. Ustawę przyjęto w grudniu, Komisja Europejska nadal nie zajęła stanowiska. Nie jest więc przesądzone, że nowe przepisy w przyszłości będą obowiązywały w tym kształcie, w którym wchodzą w życie. Może się okazać, że UE postawi warunki, które będą oznaczały konieczność nowelizacji dokumentu (z Ministerstwa Energii płyną uspokajające głosy o tym, że ustawa powinna zostać notyfikowana).


Pozostało jeszcze 58% treści

Czytaj wszystkie artykuły na gazetaprawna.pl oraz w e-wydaniu DGP
Zapłać 97,90 zł Kup abonamentna miesiąc
Mam kod promocyjny
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu tylko za zgodą wydawcy INFOR Biznes. Kup licencję

Polecane

Reklama

Twój komentarz

Zanim dodasz komentarz - zapoznaj się z zasadami komentowania artykułów.

Widzisz naruszenie regulaminu? Zgłoś je!

Dowiedz się więcej

Galerie