Od 1 maja obowiązuje ustawa z 5 marca 2015 r. o zmianie ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (Dz.U. z 2015 r. poz. 552), która umożliwia zwiększenie wysokości emerytury. Na pytania czytelników Dziennika Gazety Prawnej w czasie dyżuru telefonicznego odpowiadał Dariusz Noszczak, naczelnik Wydziału Normatywnego w Departamencie Świadczeń Emerytalno-Rentowych Centrali ZUS.
W 1998 r. ukończyłam 4-letnie studia humanistyczne. Do czasu wejścia w życie reformy emerytalnej udało mi się przepracować 9 miesięcy. Kiedy złożyłam wniosek o ustalenie wysokości kapitału początkowego, okazało się, że do mojego stażu doliczono tylko trzy miesiące. Czy teraz to się zmieni?
Okres nauki na wyższej uczelni także przed 1 maja tego roku był uwzględniany przy ustalaniu wysokości kapitału początkowego. Odbywało się to jednak na nieco innych zasadach niż obecnie. Okresy te były traktowane tak jak wszystkie okresy nieskładkowe. Nie mogły one przekraczać 1/3 uwzględnionych do kapitału okresów składkowych przebytych do końca grudnia 1998 r. I właśnie z tego powodu, chociaż studiowała pani przez 4 lata, to do kapitału początkowego można było zaliczyć tylko trzy miesiące (1/3 z 9 miesięcy). Zgodnie z obecnie obowiązującymi przepisami zastosowanie ma zasada, że okres studiów jest uwzględniany w wymiarze nieprzekraczającym 1/3 okresów składkowych przypadających do dnia złożenia wniosku o emeryturę, a więc również po 1998 r. Jeśli więc przed wejściem w życie reformy emerytalnej miała pani niewiele okresów składkowych, to może pani skorzystać na nowych zasadach, ale dopiero w przyszłości – w momencie przejścia na emeryturę. ZUS bowiem uwzględni okres nauki w szkole wyższej z zastosowaniem regulacji wprowadzonych nowelizacją z 5 marca 2015 r., rozpatrując wniosek o przyznanie emerytury. W takim przypadku jest mało prawdopodobne, aby nie miała pani wówczas co najmniej 12-letniego stażu pracy umożliwiającego uwzględnienie tego okresu w całości.