• Na jakich zasadach wypłacana jest emerytura proporcjonalna po śmierci uprawnionego
  • Jakie wymogi musi spełniać zagraniczne zaświadczenie lekarskie, aby być podstawą do wypłaty zasiłku chorobowego
  • Dlaczego powiązania kapitałowe nie są wystarczające do uznania pracodawcy za płatnika umów zawartych z podmiotem trzecim
  • Jaki charakter ma protokół kontroli w trakcie procesu po złożeniu odwołania przez skontrolowanego
Byłem upoważniony do pobierania emerytury za moją matkę, która zmarła 10 maja tego roku za granicą, gdzie mieszkała z bratem od 20 lat. ZUS wypłacił emeryturę jeszcze za maj, a teraz domaga się jej zwrotu w całości za ten miesiąc. Czy decyzja jest prawidłowa? Złożyłem odwołanie, bo uważam, że nie powinienem zwracać całej emerytury.

Zgodnie z art. 101 ustawy o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (dalej: ustawa emerytalna) prawo do świadczeń ustaje ze śmiercią osoby uprawnionej. Ustawa emerytalna przewiduje w art. 136a proporcjonalną wypłatę świadczenia. Zgodnie z ust. 1 kwotę emerytury lub renty przysługującej za niepełny miesiąc ustala się, dzieląc kwotę świadczenia przez liczbę wszystkich dni kalendarzowych w tym miesiącu, a otrzymaną kwotę mnoży się przez liczbę dni kalendarzowych, za które świadczenie przysługuje. W razie zaś śmierci emeryta lub rencisty wstrzymanie wypłaty świadczenia następuje od miesiąca przypadającego po miesiącu, w którym zmarł emeryt lub rencista.

Na powyższy przepis powołała się m.in. osoba będąca w sporze z ZUS, gdzie stan faktyczny sprawy był podobny do tego opisywanego przez czytelnika. Sąd Apelacyjny w Rzeszowie w wyroku z 22 grudnia 2020 r., sygn akt III AUa 882/18, zwrócił uwagę przede wszystkim na wygaśnięcie umocowania do pobierania emerytury wraz ze śmiercią świadczeniobiorcy, co spowodowało, że emerytura wypłacona za ten miesiąc była świadczeniem nienależnym. Zasady zwrotu takich świadczeń określa art. 138 ustawy emerytalnej. Zgodnie z ust. 1 osoba, która nienależnie pobrała świadczenia, jest obowiązana do ich zwrotu. Za takie świadczenia uważa się:
  • wypłacone mimo zaistnienia okoliczności powodujących ustanie lub zawieszenie do nich prawa albo wstrzymanie wypłaty świadczeń w całości lub w części, jeżeli pobierający był pouczony o braku do nich prawa;
  • przyznane lub wypłacone na podstawie fałszywych zeznań lub dokumentów albo w innych przypadkach świadomego wprowadzenia w błąd przez osobę pobierającą świadczenia.
Sąd zwrócił przy tym uwagę, że art. 136a, na który powoływał się odwołujący, stanowi jedynie kolejną, podrzędną jednostkę redakcyjną art. 136 ustawy emerytalnej. Zaś art. 136 dotyczy nabywania prawa do niezrealizowanego świadczenia przez członków rodziny zmarłego świadczeniobiorcy. Zgodnie z tym przepisem w razie śmierci osoby, która zgłosiła wniosek o świadczenia określone ustawą, świadczenia jej należne do dnia śmierci wypłaca się małżonkowi, dzieciom, z którymi prowadziła wspólne gospodarstwo domowe, a w razie ich braku małżonkowi i dzieciom, z którymi osoba ta nie prowadziła wspólnego gospodarstwa domowego, a w razie ich braku innym członkom rodziny uprawnionym do renty rodzinnej lub na których utrzymaniu pozostawała ta osoba. Jak wyjaśnił sąd, art. 136a ust. 1 określa sposób obliczania kwot emerytury i renty za niepełny miesiąc, gdy prawo powstaje lub ustaje w trakcie miesiąca, ustalając tym samym wysokość świadczenia należnego dla osób uprawnionych. Odwołujący jednak do kręgu osób uprawnionych nie należał, dlatego przepis ten nie miał do niego zastosowania.
Podobnie będzie w opisywanym przypadku – osoba, która pobrała świadczenie, nie należała do grona osób uprawnionych, nie może więc domagać się prawa do emerytury nawet za 10 dni maja. Konieczny będzie więc zwrot emerytury za cały miesiąc.
Podstawa prawna
• art. 101, art. 136–136a i art. 138 ustawy z 17 grudnia 1998 r. o emeryturach i rentach z Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 291; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 794)
Na początku lipca przebywałam służbowo we Francji, jednak już drugiego dnia pobytu zachorowałam i cały okres delegacji spędziłam w hotelu. Byłam u lekarza, który wystawił mi zaświadczenie o niezdolności do pracy zgodnie z francuskimi przepisami. Czy jest ono honorowane w Polsce? Czy muszę je przetłumaczyć na język polski, żeby otrzymać zasiłek?

Nie będzie konieczne tłumaczenie zaświadczenia na język polski, gdyż zaświadczenie w języku francuskim jest podstawą do otrzymania świadczeń z ubezpieczenia chorobowego w Polsce. Zgodnie z par. 5 rozporządzenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej w sprawie zakresu informacji o okolicznościach mających wpływ na prawo do zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa lub ich wysokość oraz dokumentów niezbędnych do przyznania i wypłaty zasiłków (dalej: rozporządzenie) dokumentem niezbędnym do przyznania i wypłaty zasiłku chorobowego za okres niezdolności do pracy orzeczonej za granicą jest zaświadczenie lekarskie wystawione w zagranicznym zakładzie leczniczym lub przez zagranicznego lekarza:

  • zawierające nazwę zagranicznego zakładu leczniczego lub imię i nazwisko zagranicznego lekarza, opatrzone datą wystawienia i podpisem;
  • określające początkową i końcową datę tej niezdolności.
Rozporządzenie wymaga, aby zaświadczenie było przetłumaczone na język polski, chyba że zostało ono wystawione na terenie:
  • państw członkowskich Unii Europejskiej;
  • państw członkowskich Europejskiego Porozumienia o Wolnym Handlu (EFTA) – stron umowy o Europejskim Obszarze Gospodarczym lub Konfederacji Szwajcarskiej;
  • państw stron umów międzynarodowych w zakresie zabezpieczenia społecznego, których stroną jest Polska, w językach urzędowych tych państw (np. USA, Kanada, Izrael).
Jeśli więc zaświadczenie spełnia wymogi formalne określone we wskazanym akcie wykonawczym, to jest podstawą do wypłaty zasiłku. W związku z tym, że Francja jest krajem UE, nie będzie konieczne tłumaczenie tego dokumentu.
Podstawa prawna
• art. 5–6 rozporządzenia ministra rodziny, pracy i polityki społecznej z 8 grudnia 2015 r. w sprawie zakresu informacji o okolicznościach mających wpływ na prawo do zasiłków z ubezpieczenia społecznego w razie choroby i macierzyństwa lub ich wysokość oraz dokumentów niezbędnych do przyznania i wypłaty zasiłków (t.j. Dz.U. z 2017 r. poz. 87)
Pracownicy naszej spółki zawarli umowy zlecenia z powiązaną z nami spółką, gdzie wykonują jednak zupełnie inne czynności. U nas wykonują czynności administracyjne, zaś w drugiej spółce – zajmują się obsługą klientów. Obawiamy się, że ZUS może uznać, iż pracują na naszą rzecz, co spowoduje, że będziemy musieli odprowadzić za nich składki. Czy ZUS może to zrobić, opierając się tylko na powiązaniach kapitałowych (posiadamy część udziałów w drugiej spółce)?

Nie, samo powiązanie kapitałowe nie może być podstawą do zastosowania art. 8 ust. 2 ustawy o systemie ubezpieczeń społecznych. Zgodnie z tym przepisem za pracownika w rozumieniu ustawy uważa się także osobę wykonującą pracę na podstawie umowy agencyjnej, umowy zlecenia lub innej umowy o świadczenie usług, do której zgodnie z kodeksem cywilnym stosuje się przepisy dotyczące zlecenia albo umowy o dzieło, jeżeli umowę taką zawarła z pracodawcą, z którym pozostaje w stosunku pracy, lub jeżeli w ramach takiej umowy wykonuje pracę na rzecz pracodawcy, z którym pozostaje w stosunku pracy. Co prawda płatnicy skarżą się, że ZUS nadużywa niekiedy możliwości obciążenia składkami zazwyczaj „większego” płatnika, nie można jednak zapominać, że przepis ten został wprowadzony w celu wyeliminowania możliwości obchodzenia prawa.

Kluczowe znaczenie powinien mieć zawsze zakres wykonywanych czynności i ustalenie, czy w ramach dodatkowego zlecenia lub innej umowy cywilnoprawnej praca jest wykonywana na rzecz podstawowego pracodawcy. Nie należy tego rozumieć jako dowolnej korzyści; w opisywanym przypadku – pracodawca pośrednio korzysta z pracy swoich pracowników na zleceniu w innej spółce, bo posiada w niej udziały. Takie rozumienie przepisu doprowadziłoby do niezamierzonej przez ustawodawcę koncentracji obowiązku składkowego w podmiotach, które zatrudniają w oparciu na umowie o pracę.
Sąd Najwyższy w postanowieniu z 17 listopada 2020 r., sygn akt III UK 528/19, zwrócił uwagę, że choć się przyjmuje, że pracodawca, którego pracownik wykonuje na jego rzecz pracę w ramach umowy cywilnej zawartej z osobą trzecią, jest płatnikiem składek na ubezpieczenia społeczne, to nie wyklucza to jednak wystąpienia sytuacji, w której płatnikiem składek jest osoba trzecia. Sąd podkreślił, że art. 8 ust. 2a nie likwiduje odrębności umów cywilnych.
Nie ma więc przeszkód, aby zawierać umowy z powiązanymi podmiotami, jednak istotne jest, aby praca nie była w rzeczywistości wykonywana na rzecz podstawowego pracodawcy. Skoro w opisywanym przypadku w jednej spółce pracownicy wykonywali czynności administracyjne, a w drugiej obsługiwali klientów, zasada określona w art. 8 ust. 2a nie ma zastosowania.
Podstawa prawna
• art. 8 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 794)
ZUS przeprowadził w naszej firmie kontrolę. Stwierdził, że nieprawidłowo odprowadzaliśmy składki za naszych pracowników. Złożyliśmy zastrzeżenia do protokołu, których inspektor nie przyjął, a ZUS wydał decyzję nakazującą zapłatę składek. Kolejne zastrzeżenia złożyliśmy w odwołaniu, bo poprzednio nie zgłosiliśmy wszystkich. Czy sąd weźmie je pod uwagę?

ZUS w trakcie kontroli sprawdza prawidłowość wykonywania zadań i obowiązków w zakresie ubezpieczeń społecznych przez płatników składek. Kontrola może obejmować w szczególności zgłaszanie do ubezpieczeń społecznych oraz prawidłowość i rzetelność obliczania, potrącania i opłacania składek oraz innych składek i wpłat, do których pobierania zobowiązany jest ZUS. W trakcie kontroli inspektor ma prawo m.in. badać wszelkie księgi, dokumenty finansowo-księgowe i osobowe oraz inne nośniki informacji związane z zakresem kontroli, jak również żądać udzielania informacji przez płatnika składek i ubezpieczonego.

Z kontroli sporządzany jest protokół, który stanowi podstawę do wydania decyzji. Dokument ten się sporządza w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach, z których jeden doręcza się kontrolowanemu płatnikowi składek albo osobie upoważnionej do jego reprezentowania lub prowadzenia jego spraw. Płatnik składek ma prawo w terminie 14 dni od daty otrzymania protokołu złożyć pisemne zastrzeżenia do jego ustaleń, wskazując równocześnie stosowne środki dowodowe.
Inspektor kontroli ma obowiązek rozpatrzyć zgłoszone zastrzeżenia i w razie potrzeby podjąć dodatkowe czynności kontrolne. O sposobie rozpatrzenia zastrzeżeń płatnika składek informuje się na piśmie.
Jak wskazał Sąd Najwyższy w wyroku z 3 grudnia 2013 r., sygn. akt I UK 156/13, protokół kontroli – będący opisem ustaleń kontroli – jest dokumentem urzędowym w rozumieniu art. 244 par. 1 k.p.c. Protokół ten jako dokument urzędowy sprawozdawczy – narratywny – korzysta z domniemania zgodności z prawdą. A to oznacza, że odwołujący się musi obalić domniemanie zgodności z prawdą tego dokumentu.
Ani z przepisów ustawy systemowej, ani z kodeksu postępowania cywilnego jednak nie wynika, aby niezgłoszenie zastrzeżenia inspektorowi nie pozwalało na zakwestionowanie danego ustalenia protokołu przed sądem. Sąd rozpatrując sprawę, bada zgodność z prawem decyzji wydanej przez ZUS, której podstawą co prawda jest protokół, ale jak wynika chociażby z powołanego wyżej wyroku, jest to tylko dokument urzędowy. ©℗
Podstawa prawna
• art. art. 87–91 ust. 2a ustawy z 13 października 1998 r. o systemie ubezpieczeń społecznych (t.j. Dz.U. z 2021 r. poz. 423; ost.zm. Dz.U. z 2021 r. poz. 794)