Złożyłam wniosek o zwolnienie ze składek do ZUS na podstawie specustawy o COVID-19. ZUS odmówił zwolnienia, bo, jak twierdzi, nie złożyłam deklaracji rozliczeniowych w terminie przewidzianym ustawą. Tymczasem ja jestem zwolniona z tego obowiązku, bo do ubezpieczeń zgłaszam tyko siebie. ZUS jednak w ogóle się do tego nie odniósł. Jaki wobec tego sformułować wniosek o ponowne rozpatrzenie sprawy, a zapewne i skargę do sądu? W końcu ZUS swoich decyzji raczej nie zmienia.

Jedną z form pomocy osobom prowadzącym działalność przewidzianą w ustawie o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych nimi sytuacji kryzysowych (dalej: specustawa o COVID-19) było zwolnienie ze składek do ZUS za określone okresy. Wspólnym warunkiem do otrzymania zwolnienia było złożenie dokumentów rozliczeniowych w terminie ustanowionym przez specustawę – różnym dla zwolnienia za poszczególne miesiące. Niezłożenie dokumentów skutkowało odmową zwolnienia. Wyjątkiem byli płatnicy, których ustawa o systemie ubezpieczeń społecznych zwalnia w ogóle z obowiązku ich składania. ZUS w tego typu sprawach jest więc zobowiązany przede wszystkim zbadać, czy wnioskodawca musi takie dokumenty składać, a dopiero wtedy, gdy ustali, że taki obowiązek na płatniku ciąży, czy dopełnił go w terminie.