Wczoraj Sąd Najwyższy rozpatrzył skargę kasacyjną Polki mieszkającej od 1983 roku w Holandii, której łączny staż ubezpieczeniowy w tym kraju wyniósł blisko 24 lata. W Polsce przed wyjazdem pracowała zawodowo blisko 11 lat, a także przebywała na urlopie wychowawczym. Po zakończeniu kariery zawodowej wystąpiła o emeryturę do holenderskiej instytucji ubezpieczeniowej i świadczenie otrzymała. W odrębnym postępowaniu ubiegała się również o emeryturę z ZUS. Wniosek ten został złożony w miejscu ostatniego miejsca zamieszkania (w Polsce). Oczekiwanie na wydanie decyzji trwało ponad 50 dni.

ZUS po zbadaniu sprawy przyznał kobiecie świadczenie. Ta zaskarżyła jednak jego wysokość. Sprawę rozpatrywały sądy I instancji oraz apelacyjny. Wynik obu postępowań nie był jednak satysfakcjonujący dla zainteresowanej. Dlatego złożyła kasację do Sądu Najwyższego.

– Moja klientka otrzymuje trzykrotnie niższe świadczenie niż to, które wynika z faktycznie uzyskiwanych przychodów – wyjaśnia dr Sebastian Samol, pełnomocnik skarżącej.

Sędziowie uznali, że kasacja jest częściowo uzasadniona. ZUS bowiem przy ustalaniu wysokości świadczenia uwzględnił okresy nieskładkowe liczone proporcjonalnie wyłącznie do lat pracy. Tym samym automatycznie zmniejszył się łączny staż będący podstawą do obliczenia comiesięcznej wypłaty. Sąd powołał się na wyrok Trybunału Sprawiedliwości z 3 marca 2011 r. (sprawa C-440/09). Zgodnie z nim w takich przypadkach powinien mieć zastosowanie art. 45 ust. 1 rozporządzenia Rady (EWG) nr 1408/71 z 14 czerwca 1971 r. w sprawie stosowania systemów zabezpieczenia społecznego do pracowników najemnych, osób prowadzących działalność na własny rachunek i do członków ich rodzin przemieszczających się we Wspólnocie. Na jego podstawie ZUS, ustalając świadczenie, powinien uwzględnić wszystkie okresy ubezpieczenia osiągnięte przez pracownika migrującego w trakcie kariery zawodowej, w tym w innych państwach UE.

Jednocześnie sędziowie SN zwrócili uwagę, że zainteresowana nie ma prawa domagać się od ZUS odsetek za zbyt długi okres oczekiwania na decyzję. Złożyła bowiem wniosek o polską emeryturę w ZUS, a nie w Holandii, gdzie mieszka na stałe. Polski organ rentowy nie ponosi odpowiedzialności za opóźniania związane z oczekiwaniem na odpowiedź od holenderskiej instytucji ubezpieczeniowej.

ORZECZNICTWO

Wyrok Sądu Najwyższego z 4 września 2013 r., sygn. akt II UK 315/12.