Jeszcze tylko w przyszłym roku kobiety z długim stażem ubezpieczeniowym, które nie ukończyły 60 lat, będą mogły przejść na wcześniejszą emeryturę pracowniczą z ZUS.
Od 2014 r. nie będzie już można starać się o wcześniejszą emeryturę pracowniczą. Obecnie zainteresowanie takimi świadczeniami jest duże. W 2011 r. aż 26,7 proc. wszystkich kobiet składających wnioski o emerytury miało od 55 do 59 lat. W praktyce oznacza to, że takich osób było 12,2 tys. z łącznej liczby 102,5 tys. ubezpieczonych, którzy po raz pierwszy złożyli wnioski. Także mężczyźni chętnie korzystali z takiej możliwości. W ubiegłym roku aż 58,7 proc. ubezpieczonych przeszło na emerytury w wieku 60 – 64 lata, czyli 33,3 tys. osób.
– Popularność wcześniejszych emerytur i wynikające z tego zagrożenie dla Funduszu Ubezpieczeń Społecznych spowodowało, że stało się konieczne wygaszenie uprawnień do wcześniejszego zakończenia aktywności zawodowej. Inaczej przyszłe pokolenia miałyby problemy ze spłaceniem obecnie zawieranych zobowiązań – wyjaśnia Agnieszka Chłoń-Domińczak, była wiceminister pracy i polityki społecznej.