ZUS nie przyzna wcześniejszej emerytury pracownikowi, który zwolnił się z pracy tylko po to, aby następnego dnia ponownie podpisać umowę z tym samym pracodawcą.
W 2009 roku ubezpieczona złożyła wniosek o wcześniejszą emeryturę. Jednym z dokumentów potwierdzających wykonywanie pracy w szczególnych warunkach było świadectwo pracy wystawione przez powiatową stację sanitarno-epidemiologiczną. Pracodawca jednak nie określił w nim w sposób jednoznaczny, że zainteresowana w pełnym wymiarze czasu pracy wykonywała pracę polegającą na pomiarach substancji szkodliwych występujących na stanowiskach pracy niebezpiecznych dla pracownika. ZUS po sprawdzeniu dokumentów odmówił więc przyznania wcześniejszej emerytury, nie zaliczając zainteresowanej lat pracy w stacji sanepidu.
Ubezpieczona odwołała się od niekorzystnej dla niej decyzji ZUS. Sąd I instancji uznał jednak, że takie świadectwo wystawione przez pracodawcę nie ma mocy wiążącej ani dla sądu, ani dla ZUS. W czasie postępowania wyjaśniającego sąd ustalił, że zainteresowana tylko raz w tygodniu przeprowadzała badania szkodliwych warunków np. poziomu hałasu w zakładach pracy. Przez pozostałe dni prowadziła badania bakteriologiczne, które nie uprawniają do wcześniejszej emerytury. Informacje zawarte w dokumentacji pracodawcy potwierdzili świadkowie pracujący razem z zainteresowaną w tym czasie w sanepidzie. Tym samym była podwładna stacji nie udowodniła, że do końca 1998 roku łącznie przepracowała 15 lat w szczególnych warunkach.